Boks: Walka Adamek - Estrada. "Odeślę Adamka tam, skąd przyszedł"

Na kilka dni przed pojedynkiem z Jasonem Estradą, który będzie dla niego pierwszą prawdziwą próbą w kategorii ciężkiej, Tomasz Adamek przekonuje, że nie zamierza już wracać do niższej klasy wagowej, bo teraz myśli tylko o mistrzowskim tytule w "królewskiej" dywizji. Amerykański rywal ma jednak dla "Górala" inne plany i zapowiada, że odeśle Polaka tam, skąd przyszedł, czyli do grona zawodników walczących w limicie 91 kg.
- Spróbuję Adamkowi ustawić rewanż ze Stevem Cunninghamem. Tyle mówili o tym rewanżu, więc pomogę w tym Adamkowi. Skopię mu tyłek i odprawię z powrotem do junior ciężkiej - deklaruje Estrada.

Poproszony o odniesienie się do słów polskiego pięściarza, który przepowiada swoją wygraną przed czasem "Big Six" odpowiada:

- Mam wątpliwości, czy on naprawdę tak myśli, może chce po prostu lepiej "sprzedać" naszą walkę Obaj jesteśmy facetami i nie dbam o to, co on wygaduje, ale znokautowanie mnie to zupełnie inna sprawa. Żeby mi zadać mocny cios, będzie musiał się do mnie zbliżyć, a wtedy poczuje, co dla niego przygotowałem i sądzę, że mu się to nie spodoba.

Estrada twierdzi, że czuje się od Adamka nie tylko silniejszy fizycznie, ale i wszechstronniejszy boksersko.

- Siłą Adamka jest podobno jego umiejętność wywierania pressingu na swoich rywalach, ale jak on to zamierza robić, mając naprzeciw siebie kogoś większego? - pyta retorycznie Amerykanin. - Jeśli będzie chciał ze mną bójki, mogę z nim się bić, jeśli będzie chciał boksować technicznie, ja to również potrafię.

A jak brzmi końcowe przesłanie Jasona Estrady dla Tomasza Adamka?

- Bądź gotów do walki! To nie będzie to, czego oczekujesz, bądź gotów na niespodziankę. Wykorzystam twoje błędy. Adamek! [Walką z Chrisem] Arreolą się nie przejmuj, bo najpierw czeka cię starcie ze mną i wielkie kłopoty!

Więcej informacji o boksie na bokser.org »