Boks. Borek: Walka Adamka na 99 procent zostanie odwołana

Do sobotniego pojedynku Tomasza Adamka z Wiaczesławem Głazkowem najprawdopodobniej nie dojdzie. Polak jest chory na grypę. - Według moich informacji walka będzie na 99 procent odwołana - poinformował na Twitterze dziennikarz Polsatu Mateusz Borek.
Wszystko o boksie na Bokser.org

"Rozmawiałem z Tomkiem. Adamek nie jest chory, on jest bardzo chory. Grypa. NBC chce utrzymać sobotni show.Main Events szuka rywala Glazkowa" - przekazał Borek przez swoje konto na Twitterze. Oficjalnej decyzji jeszcze nie ma.

Choroba Adamka podobno była ukrywana od soboty. W środę stan Polaka się poprawił, ale wciąż jest bardzo osłabiony. - To bezsens boksować - twierdzi dziennikarz Polsatu.

W przypadku wycofania się Adamka przed największym problemem staną organizatorzy walki. Promotorka grupy Main Events zapewnia jednak, że jeśli Polak nie wyjdzie do ringu, zostanie zastąpiony. - Nie możemy przełożyć transmisji na żywo. Odkąd wiemy o chorobie Tomka, rozmawiamy o tym z naszymi partnerami z NBC - mówi Kathy Duva.

Zaplanowana na sobotę walka była dla Adamka szansą na powrót na drugie miejsce w rankingu federacji IBF. Jeszcze dwa tygodnie temu Polak zapewniał: "Porządnie odpocząłem i czuję się naprawdę mocny. Znów jestem szybki, a gdy tak się dzieje, mogę pokonać każdego. Moim najbliższym celem jest zdobycie mistrzostwa świata wagi ciężkiej. Po porażce z Witalijem Kliczko powróciłem na salę i trenowałem jeszcze ciężej. Po odprawieniu Głazkowa w przyszłym roku przyjdzie walka z Władimirem Kliczko".

Głazkow, z którym w sobotę miał boksować Adamek, stoczył na zawodowym ringu 16 walk, przegrał tylko jedną (11 KO). Walka ma odbyć się w hali Verona w Nowym Jorku.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone