Boks. Wasze opinie po walce Tomasza Adamka. "Wygrał nazwiskiem", "Typowa walka remisowa"

Sobotnia wygrana Tomasza Adamka nad Steve'em Cunninghamem podczas gali w Bethlehem wywołała sporo kontrowersji. Prawie 70 procent z was uważa, że Polak zwyciężył niesprawiedliwie. "To typowa walka remisowa" - ocenił użytkownik ergosumek. "Dla mnie Amerykanin wygrał dwiema/trzema rundami" - ocenia z kolei na Facebooku Tadzik Turnau.
Na gali w Sands Casino Resort pięściarze stoczyli ze sobą dwanaście rund. Polak wygrał niejednogłośnie na punkty (115-112, 113-115 i 116-112), chociaż jeszcze chwilę wcześniej prowadzący imprezę Michael Buffer ogłosił remis. Ostateczna decyzja sędziów była zaskakująca. W sondzie Sport.pl prawie 70 procent internautów z werdyktem się nie zgadza.

"Adamek walkę źle rozegrał, po pierwsze, za mało okładał korpus, po drugie, ataki były za krótkie, po dwa, trzy ciosy w serii, zamiast czterech. Po każdym takim ataku Adamka była riposta Cunninghama. To typowa walka remisowa - skomentował pojedynek użytkownik ergosumek.

"Według mnie niestety Adamek tę walkę przegrał, zupełnie nie mógł nic zrobić USS [przydomek Steve'a Cunninghama - przyp. Sport.pl], a ten z kolei doskonale go tym lewym trafiał i parę razy skontrował celnie prawym. Z niechęcią, ale Cunningham pokazał się naprawdę z dobrej strony. Szkoda, że taki jest ten sport, bo się chłopina napocił na treningach, a potem go oszukują na ringu" - napisał tokrz1

"Według mnie Adamek przegrał walkę na punkty, ale wygrał nazwiskiem. Z resztą nie on pierwszy i nie ostatni. Nie zgadzam się z tymi, co twierdzą, że Cunningham tylko się bronił. Oczywiście nie można być zbyt pasywnym, ale to też w końcu nie jest bójka pod monopolowym. Obrona jest równie istotna i warto zauważyć, że Adamek nie mógł trafić Cunninghama, bo bronił się on świetnie, co również powinno iść na niekorzyść Adamka. Niestety takie werdykty są już na porządku dziennym i nie od dziś też wiadomo, że jeśli pretendent znacząco nie wykaże swojej wyższości nad mistrzem, to przegra u sędziów" - pisze na Facebooku Krzysztof Iwiński.

"Cunnighama tym razem zawalczył bardzo mądrze, był szybki i dokładny, do tego dołożył bardzo dobrą pracę nóg. Tomek ociężały i przewidywalny, choć miał swoje momenty. Dla mnie Amerykanin wygrał dwiema/trzema rundami - uważa z kolei Tadzik Turnau.

Ale kilku internautów, jak na przykład plplplpl79, z werdyktem sędziów się jednak zgadza.

"Jak Cunningham miałby wygrać walkę, w której biegał po ringu, unikając walki, po 1, 2 ciosach od razu klinczował ,fakt, że zadał kilkanaście kontrujących ciosów (może nawet więcej niż Adamek), ale to nie jest boks amatorski, tu nie ma elektronicznych maszynek. Boksersko był słabszy i to Tomek nadawał ton walce. Na szczęście sędziowie znali się na swojej robocie. Nie powinno się promować bokserów uprawiających taki styl walki".

Starcie z Cunninghamem było dla Adamka przetarciem przed ponowną walką z mistrzem świata Władimirem Kliczko. Zanim jednak do tego pojedynku dojdzie, "Góral" będzie musiał najprawdopodobniej stoczyć jeszcze jedną walkę. Wszystko wskazuje na to, że jego przeciwnikiem będzie w kwietniu Bułgar Kubrat Pulew.

"Po dzisiejszej walce już w 100 % jestem pewien, że Tomek nie nadaje się na wagę ciężką. Jego atutem z większymi rywalami jest szybkość, tu tego nie było widać, bo Cunningham jest jeszcze szybszy. Tomek, chcąc walczyć z Kliczko musi takich zawodników albo nokautować, albo bardzo wyraźnie z nimi wygrywać na punkty. Za tak marny boks, jaki pokazał, nie dostanie walki z którymś z braci. Na koniec powiem, że Tomek powinien zmienić wagę, bo w ciężkiej nic nie osiągnie" - napisał damenake961.

Czy werdykt walki Adamka z Cunninghamem był sprawiedliwy?