Boks. Michalczewski: Adamek - Solis? To byłaby wojna na pięści

- Dla fanów boksu to byłby bardzo dobry prezent na święta. Walka Tomka Adamka z Odlanierem Solisem byłaby prawdziwą wojną na pięści - ocenia Dariusz Michalczewski. Były mistrz świata kategorii półciężkiej ma nadzieję, że wkrótce potwierdzą się doniesienia magazynu ?The Ring? i dwaj czołowi pięściarze wagi ciężkiej skrzyżują rękawice 22 grudnia.
Adamek i Solis, którzy marzą o mistrzowskim pasie w królewskiej kategorii wagowej, przed rokiem w walkach o taką stawkę przegrali z Witalijem Kliczką. Starszy z ukraińskich braci zarówno Kubańczyka, jak i Polaka pokonał przed czasem - odpowiednio w pierwszej i dziesiątej rundzie. Adamek był od Kliczki wyraźnie gorszy, a Solis nie zdążył pokazać na co go stać, bo jedynej w karierze porażki na zawodowym ringu doznał przez kontuzję kolana.

- Powiem szczerze, że Solis był dla mnie nadzieją na przełamanie trwającej od lat dominacji Kliczków. Szkoda, że w tej walce z Witalijem skręcił nogę, bo to naprawdę dobry chłopak - mówi Michalczewski. - Jest Kubańczykiem, więc nie dziwi, że ma odpowiednią technikę, poza tym jest bardzo waleczny. Jeśli spotka się z Adamkiem, to Tomkowi będzie ciężko - dodaje "Tygrys".

Komplementy, jakimi Michalczewski obsypuje mistrza olimpijskiego z Aten (2004 rok) nie znaczą jednak, że były mistrz w ewentualnej walce z Kubańczykiem nie daje Adamkowi szans. - Solis ma większy zasięg ramion, jest bardzo szybki i cięższy, a nawet za ciężki, bo po walce z Kliczką mocno przytył i nie wiem czy znów dojdzie do wagi 112 kg. Tak czy inaczej dla Tomka taki pojedynek byłby bardzo trudny, ale też bardzo dobry. Solis to na pewno zawodnik na jego poziomie, dlatego ich spotkanie byłoby prawdziwą wojną na pięści - ocenia Michalczewski.

- Taktyka, technika, zaangażowanie: w tych elementach obaj są nieźli. Ale gdybym na któregoś miał stawiać pieniądze, to jednak na Solisa. Mimo wszystko on byłby faworytem walki - kończy "Tygrys".