Boks. Były trener Adamka: Nie wykupię transmisji walki

Tomasz Adamek zmierzy się w sobotę w amerykańskim Newarku z Travisem Walkerem. W Polsce walkę będzie można zobaczyć tylko w systemie pay-per-view. - Tomek na pewno wygra i przy okazji zarobi parę groszy. Ale ja nie wykupię transmisji - mówi Janusz Gortat, dwukrotny medalista igrzysk olimpijskich i były trener Adamka. Relacja na żywo z walki od 23 na Sport.pl
- Transmisji nie wykupiłem i nie mam zamiaru tego robić. 40, a nawet 49 złotych za taką walkę? Nie warto, ten Walker to przecież żadna gwiazda - twierdzi Gortat.

- Może walkę obejrzę wspólnie z kolegami. Możliwe, że się spotkamy i w większej grupie zobaczymy, jak Tomek sobie radzi - dodaje brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Monachium (1972 rok) i Montrealu (1976).

Gortat uważa, że z Walkerem Adamek walczy tylko dla pieniędzy. - Może i ma już kogoś konkretnego w planach i teraz chce odbyć walkę na przetarcie, ale wydaje mi się, że o starciu z Walkerem zadecydowały raczej względy pieniężne. Po prostu czasem trzeba zarobić wchodząc do ringu i szybko pokonując - brzydko mówiąc - frajerka, bo dla mnie Walker to żaden pięściarz - mówi ojciec naszego znakomitego koszykarza, Marcina Gortata.

33-letni Walker w swojej zawodowej karierze przegrał siedem z 39 walk, jedną zremisował, a pozostałe wygrał. Amerykanina pokonali m.in. Chris Arreola i Jonathan Banks, z którymi Adamek (bilans Polaka to 46 zwycięstw i dwie porażki) sobie poradził.

Adamek przekonuje, że walka z Walkerem to etap na drodze do starcia z Witalijem albo Władimirem Kliczko.

- Tomek na pewno wygra i przy okazji zarobi parę groszy. Ale wątpię, że takim zwycięstwem zwiększy swoje szanse na walkę z którymś z braci Kliczko, bo oni raczej przejdzie bez echa - ocenia Gortat.

Według byłego trenera Adamka nasz najlepszy obecnie bokser nie miałby wielkich szans ani w starciu z Witalijem Kliczką, z którym przegrał przed rokiem we Wrocławiu, ani z jego młodszym bratem.

- Obaj bracia to wielkie chłopy, a Tomek, którego przecież bardzo dobrze znam, to żaden bokser wagi ciężkiej. Jego prawdziwa waga to 85, maksymalnie 90 kg. Teraz waży 100 kg, ale to jest sztucznie zrobiona waga, która wcale nie daje mu większej siły. Masę mięśniową wyrabia się w wieku 16-20 lat, a nie powyżej 30. Także w starciach z Kliczkami on nie ma szans - tłumaczy Gortat.

Jeden z najlepszych polskich pięściarzy w historii mimo wszystko uważa, że Adamek musi dążyć do walki z którymś z Kliczków. - W tej chwili w boksie poza nimi dwoma nie ma wybitnych zawodników, z którymi warto krzyżować rękawice. Dlatego Tomkowi nie pozostaje nic innego, jak starać się o starcie z Witalijem i Władimirem. Oni są prawie poza zasięgiem, ale trzeba chociaż zabiegać o walkę z nimi - kończy Gortat.