Boks. Rewanż Gołota - Adamek? "Raz już z nim wygrałem"

PRZEGLĄD PRASY. - Andrzej nie był w ringu od czasu naszej potyczki, więc o czym tu mówić? Chcę pojedynków, które pomogą mi wrócić na szczyt - mówi na łamach "Przeglądu Sportowego" Tomasz Adamek. Polski pięściarz wagi ciężkiej zapowiada, że wróci na ring w marcu, ale wciąż jeszcze nie wie, kto będzie jego rywalem
Ostatnim pojedynkiem Tomasza Adamka była przegrana 10 września walka z Witalijem Kliczką o mistrzostwo świata federacji WBC. Od tego czasu o "Góralu" było nieco mniej głośno, choć sporo się u niego zmieniło. Adamek zakończył m.in. współpracę z grupą Main Events i postanowił działać na własną rękę, jedynie przy pomocy promotora Ziggiego Rozalskiego. Razem szykują już następną walkę. - Kolejny pojedynek czeka mnie pewnie w marcu. Myślę, że w New Jersey albo w Nowym Jorku, bo tutaj mam w Ameryce swoich kibiców. Nie wiem jeszcze z kim się zmierzę. Nie będzie to Chris Arreola, czy jakiś inny bokser tego pokroju, tylko raczej zawodnik średniej klasy - zdradza Adamek na łamach "Przeglądu Sportowego".

Adamek chce by jego najbliższym rywalem był ktoś, kto pozwoli stworzyć ciekawe show. Ucina jednak spekulacje, że będzie to Roy Jones junior albo Jameel McCline. - McCline niby się oferował, ale nie ma teraz o czym mówić. Inna sprawa, że codziennie ktoś dzwoni do Ziggiego i proponuje nam pojedynek - mówi "Góral". Show z pewnością dostarczyłaby walka z planującym powrót na ring Andrzejem Gołotą, ale Adamek nie widzi większego sensu takiej potyczki. - Raz już z nim wygrałem. Andrzej chciał tamtej walki. A teraz? W ogóle o tym nie myślę. Chcę pojedynków, które pomogą mi wrócić na szczyt - stwierdza.

Ten powrót na szczyt według planów Adamka miałby nastąpić pod koniec przyszłego roku. - W przyszłym roku zamierzam trzykrotnie walczyć, więc zimą czekałoby mnie już coś naprawdę dużego, a w 2013 roku chciałbym jeszcze raz stanąć do rywalizacji o pas mistrza świata wagi ciężkiej - opowiada.

"Goral" nie wyklucza nawet rewanżu z Witalijem Kliczką. - Nie poddaję się. Przegrałem z Witalijem, ale nie byłem sobą, byłem wolny. Chcę jeszcze raz spróbować - kończy.

Więcej o: