Boks. Witalij Kliczko jak sportowe auto

Już tylko niespełna dwa tygodnie pozostały do pojedynku Tomasza Adamka z mistrzem świata wagi ciężkiej federacji WBC Witalijem Kliczką. Polak do swojej walki życia szykuje się w Bushkill w stanie Pensylwania, zaś Kliczko tradycyjnie formę szlifuje w swojej bazie treningowej w austriackim Going.
Choć ukraiński czempion w tym roku skończył 40 lat, zapewnia, że faktycznie czuje się o wiele młodziej.

- Mam wrażenie, że jestem nawet lepszy niż wtedy, gdy miałem 30 lat, bo fizycznie nic nie straciłem, a nabrałem dodatkowego doświadczenia - tłumaczy Kliczko. - Trenując teraz, potrafię znaleźć właściwy balans pomiędzy ciężką pracą a odpoczynkiem. Efekty zobaczycie we Wrocławiu.

Ukrainiec dodaje, że swoją znakomitą formę w dużej mierze zawdzięcza specjalnej diecie.

- Nie można wlewać do baku sportowego auta zwykłej benzyny. Dlatego jadam tylko te rzeczy, które potrzebne są mojemu ciału - wyjaśnia "Dr Żelazna Pięść": - A jeśli moje ciało mnie nie zawiedzie, nikt nie będzie mógł mnie pokonać.

Walka Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką rozegrana zostanie 10 września na Stadionie Miejskim we Wrocławiu.