WTA Stuttgart. Radwańska: Byłam w opałach w obu setach

- Kristina to trudna rywalka na mączce, zagrywała dużo slajsów i topspinów. Byłam w opałach w obu setach - powiedziała Agnieszka Radwańska po meczu z Niemką Kristiną Barrois w ćwierćfinale turnieju WTA w Stuttgarcie. Polka ostatecznie wygrała 7:5, 6:3 i w sobotnim półfinale zagra z Karoliną Woźniacką.
Mimo wygranej w dwóch setach, Radwańska męczyła się nadspodziewanie długo z 79. w światowym rankingu Niemką. Pierwszy set trwał aż godzinę i 17 minut. W drugim Polka przegrywała już 1:3, ale przejęła inicjatywę, wygrała pięć kolejnych gemów i całe spotkanie.

- Zawsze ciężko mi się tutaj gra. Nie tylko dlatego, że to mój pierwszy turniej na nawierzchni ziemnej, ale też z powodu silnej obsady - mówiła Radwańska po meczu.

- Jestem zadowolona z tego meczu. Kristina to trudna rywalka na mączce, zagrywała dużo slajsów i topspinów. Byłam w opałach w obu setach. Starałam się dobrze serwować i być agresywna - dodała.

Wielki Piątek w Niemczech jest ustawowo dniem wolnym. Tego dnia zamknięte są kluby taneczne i teatry komediowe. Większość telewizji nadaje filmy o tematyce religijnej. - Chyba wszystko będzie zamknięte, więc nie będzie wiele do roboty. Obawiam się, że utknę w hotelowym pokoju! - skomentowała Radwańska, która swój półfinałowy mecz z Dunką Karoliną Woźniacką zagra w sobotę wieczorem.

Przeczytaj, jak do półfinału awansowała Agnieszka Radwańska »