Tenis. Kubota wpadka z Chińczykami

Łukasz Kubot i Oliver Marach polegli w Pekinie w I rundzie debla i skomplikowali sobie drogę na londyński turniej Masters.
Kubot z Marachem zaliczyli jedną z najwstydliwszych wpadek w historii swoich wspólnych występów. Renomowana, utrzymująca się od kilku sezonów w światowej czołówce polsko-austriacka para przegrała w I rundzie 6:4, 1:6, 9-11 z kompletnie anonimowymi Chińczykami Mao-Xin Gongiem i Zhe Li, którzy w turnieju zagrali dzięki dzikiej karcie od organizatorów. Gong w rankingu ATP jest 356., Li - 520. W deblu występują wspólnie często, muszą więc być zgrani, ale w czasie gdy Kubot z Marachem machają rakietami na Wimbledonie i French Open, Gong i Li podbijają co najwyżej Uzbekistan, Azerbejdżan, Kazachstan i Tajlandię.

Jedynym logicznym usprawiedliwieniem zmarnowania meczbola i końcowej porażki wydaje się niezaleczona do końca kontuzja barku Maracha. Austriak miał problemy jeszcze w US Open, odpoczywał od tego czasu, ale chciał wrócić, bo razem z Kubotem walczą o wyjazd na kończący sezon Masters w Londynie. W połowie listopada zagra tam osiem najlepszych par sezonu, a w puli nagród będzie ponad pół miliona euro. Przegrana z Chińczykami komplikuje sytuację Polaka i Austriaka, bo mogą stracić piąte miejsce (premiowane awansem) - różnice w czołówce są niewielkie i dziewiąta para do piątej traci mniej niż 200 pkt. Jednak czasu jest jeszcze sporo. Do końca sezonu zostało co najmniej pięć turniejów, w tym dwie duże imprezy - w Szanghaju i Paryżu.

O Masters w Londynie walczą też Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski (obecnie 11. w rankingu), którzy w I rundzie w Pekinie pokonali Hiszpanów Davida Ferrera i Alberta Montanesa 7:6 (9-7), 6:4. Teraz zmierzą się z Amerykaninem Mardym Fishem i Markiem Knowlesem z Bahamów.

Koniec sezonu dla Agnieszki Radwańskiej »