Sport.pl

Fabio Capello jak Leo Beenhakker. Droga Włocha w Anglii jak Holendra w Polsce

Dwa lata temu Anglicy uznali Fabio Capello za cudotwórcę, rok temu wierzyli, że jest jednym człowiekiem zdolnym zdobyć z reprezentacją mistrzostwo świata. Dziś nie mogą się doczekać, by zastąpić go trenerem z Wysp - pisze na tydzień przed startem eliminacji do Euro 2012 Michał Szadkowski.
Kariera Włocha z angielską kadrą coraz bardziej przypomina drogę, którą w Polsce przebył Leo Beenhakker. Po fantastycznych eliminacjach Capello miał u stóp cały kraj. Dzięki zwycięstwom nad Chorwacją podtrzymał legendę człowieka, który wyłącznie wygrywał. Na mundialu obiecywał przynajmniej awans do półfinału i od Dover po Carlisle trudno było znaleźć człowieka, który by mu nie wierzył.

Skończyło się na fatalnej grze i klęsce w 1/8 finału z Niemcami 1:4. Z dnia na dzień 64-letni trener, uchodzący wcześniej za taktycznego geniusza, zmienił się w oczach Anglików w fajtłapę, która zatrzymała się w rozwoju kilka lat temu. Dziennikarze i eksperci wypominali mu, że zamiast najpopularniejszego w RPA ustawienia 4-2-3-1 kazał biegać piłkarzom w przestarzałym 4-4-2.

Z człowieka chwalonego za szybką naukę języka stał się bumelantem, który odpuścił poznawanie angielskiego po przebrnięciu przez podręcznik dla nowicjuszy i nie potrafił dogadać się z piłkarzami. Przed MŚ kazał asystentowi Franco Baldiniemu namawiać Paula Scholesa do powrotu do kadry. 36-letni pomocnik odmówił, a po turnieju powiedział, że gdyby zadzwonił sam Capello, jego decyzja mogła być inna.

Regularnie, podobnie jak w Polsce Beenhakkerowi, wypomina się mu zarobki. Capello dostaje 8,8 mln euro rocznie, ale nie rezygnuje z kontraktów reklamowych. Przed mundialem podpisał kontrakt z firmą bukmacherską na uruchomienie strony internetowej CapelloIndex.com. Komputerowy system stworzony przy udziale trenera miał oceniać piłkarzy w RPA. Anglikom pomysł się nie spodobał, uważali, że strona może zaszkodzić morale zawodników. Strona ruszyła dopiero po mistrzostwach.

Dziś przed każdą poważną decyzją Capello bada, jak zareagują na nią media. Od kilku tygodni sprawdza, czy zaakceptowałyby w reprezentacji Mikela Artetę. 28-letni pomocnik urodził się w Hiszpanii, ale od pięciu lat gra w Evertonie i mógłby dostać angielskie obywatelstwo. Byłby to precedens, bo futbolowe federacje w Wielkiej Brytanii lata temu ustaliły, że nie korzystają z naturalizowanych piłkarzy.

Capello jest ostrożny, bo atmosfera wokół reprezentacji po mundialowej klęsce jest fatalna. Gdy w sierpniu ogłosił kadrę na sparing z Węgrami, odmówili mu Paul Robinson i Wes Brown. We wrześniowych meczach eliminacji Euro 2012 z Bułgarią i Szwajcarią nie wystąpią kontuzjowani John Terry, Frank Lampard i Peter Crouch. Następcy nie wszystkim się podobają. Gdy okazało się, że młode gwiazdy Arsenalu i Newcastle Jack Wilshere i Andy Carroll zostali odesłani do młodzieżówki, "The Sun" opublikował zdjęcie selekcjonera z oślimi uszami i wielkim tytułem "Jackass" ("Głupiec").

Choć brukowce brutalnie obijają selekcjonera, żaden nie zarzucił mu nieuczciwości. Tylko pod tym względem Beenhakker miał w Polsce gorzej, bo oskarżano go o interesy z piłkarskimi agentami.

Na Wyspach mają też - znów jak u nas - dość selekcjonerów zza granicy. Szefowie FA ogłosili, że następnym zostanie Anglik. Nie wiadomo tylko, czy trzeba go będzie szukać po Euro 2012, gdy wygaśnie kontrakt Capello, czy już teraz. Komentatorzy nie wykluczają, że Włoch zostanie zwolniony, jeśli Anglia nie zacznie eliminacji od dwóch zwycięstw.

MANCHESTER UNITED - WEST HAM 3:0 (1:0): Rooney (33., karny), Nani (50.), Berbatow (69.)

WOLVERHAMPTON - NEWCASTLE 1:1 (1:0): Ebanks-Blake (43.) - Carroll (63.)

CHELSEA - STOKE 2:0 (1:0): Malouda (32.), Drogba (77., karny)

BLACKPOOL - FULHAM 2:2 (0:1): Pantsil (71., samobójcza), Varney (76.) - Zamora (35.), Etuhu (87.)

TOTTENHAM - WIGAN 0:1 (0:0): Rodallega (80.)

BLACKBURN - ARSENAL 1:2 (1:1): Biram Diouf (27.) - Walcott (20.), Arszawin (51.)

BOLTON - BIRMINGHAM

LIVERPOOL - WEST BROMWICH ALBION

SUNDERLAND - MANCHESTER CITY

ASTON VILLA - EVERTON



Więcej o: