Radwańska zagra o finał! Pokonała Jelenę Dementiewą

Agnieszka Radwańska w imponującym stylu pokonała Jelenę Dementiewą 6:4, 6:3 i jest już w półfinale prestiżowego Indian Wells. Spotka się w nim ze swoją koleżanką, Dunką Caroline Wozniacki.
Dla Radwańskiej to jeden z najlepszych wyników w karierze. Rozgrywany w Kalifornii turniej rangą i pulą nagród (4,5 mln dol.) ustępuje tylko Wielkim Szlemom i minimalnie Mistrzostwom WTA. Za awans do półfinału Polka dostanie czek na co najmniej 150 tys. dol. Zarobi też 450 pkt. do rankingu WTA, w którym jest dziś ósma na świecie. W półfinale tak dużej imprezy Radwańska była dotąd raz. Pół roku temu w Pekinie, gdzie pula nagród była identyczna, doszła nawet do finału. Ale wtedy nie grała tak dobrze jak teraz. W Chinach męczyła się, grała długie dreszczowce. W Kalifornii nie straciła jeszcze seta.

W środę na korcie centralnym zniszczyła Jelenę Dementiewą (nr 4), doświadczoną, utytułowaną Rosjankę, finalistkę Szlemów, która zupełnie nie umiała poradzić sobie ze sprytnie grającą Polką. Zresztą nie po raz pierwszy, tylko czwarty, bo tyle razy przegrywała już z Radwańską.

Agnieszka do znudzenia posyłała Rosjance piłki na słabszy bekhend. Potrafiła też tak zwolnić grę slajsem, że Jelenie myliły się nie tylko rotacje, ale i strony świata. Odważnie, kiedy było trzeba - mocno i szybko, a w innych momentach - lekko i precyzyjnie, dojrzale - tak grała Radwańska. Rosjanka trochę pomogła, bo w drugim secie posypał się jej serwis, ale Polka tego dnia też nie serwowała idealnie.

Radwańska w półfinale zmierzy się z Dunką Caroline Wozniacki, która pokonała Chinkę Jie Zheng. Taki rezultat ćwierćfinału był po myśli ojca i trenera Agnieszki. - Marzy nam się półfinał z Karoliną. To byłby interesujący mecz - mówił "Gazecie" Robert Radwański, przed meczem Dunki z Chinką.

Caroline Wozniacki, to tak naprawdę Karolina, córka Polaków, świetnie mówi w naszym języku, z Radwańską są najlepszymi przyjaciółkami, chodzą razem do kina, razem spędziły ostatnie wakacje na Mauritiusie. Tenisowo wyżej jest Wozniacki, finalistka US Open, czwarta na liście WTA. Ale to też tenisistka, którą Agnieszka zna na wylot, na pewno będzie umiała przygotować dobrą taktykę.

Zdaniem Radwańskiego, jeśli Agnieszka będzie dalej tak solidnie prezentować się w ważnych turniejach, to w sezonie realny byłby awans do pierwszej piątki na świecie.

Jedyna zła wiadomość z Indian Wells dotyczy Urszuli Radwańskiej. Młodszą siostrę Agnieszki znów zaczęły boleć plecy i zapowiadany powrót po kontuzji kręgosłupa trzeba będzie odłożyć. - W Miami, ani Marbelli Urszula raczej nie zagra - zapowiedział trener.

Tak relacjonowaliśmy mecz Agnieszki Radwańskiej »