Franciszek Smuda: Usłyszeliśmy, że jesteśmy "Polaczki"

PRZEGLĄD PRASY.- To jest niesamowita historia. Drugi trener Austrii podbiegł do mnie w dogrywce i zaczął coś wygrażać. Usłyszeliśmy oczywiście, że jesteśmy "Polaczki" - zdradza w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" trener Lecha Poznań Franciszek Smuda.
Jacek Bąk: To niedopuszczalne i przykre »

Lech Poznań po dramatycznym meczu pokonał Austrię Wiedeń 4:2 i awansował do fazy grupowej piłkarskiego Pucharu UEFA. Spotkanie wzbudzało wiele kontrowersji. Nie uniknęła ich również ławka trenerska.

- To niesamowite. Drugi trener Austrii Wiedeń podbiegł do mnie w czasie dogrywki. Usłyszeliśmy, że jesteśmy "Polaczki". Rozumiałem go, bo znam niemiecki. Coś wygrażał. Nie dałem się sprowokować wtedy. Wyczekałem, bo wierzyłem do końca w nasz awans. I mogłem mu odpłacić po końcowym gwizdku. Nasłuchał się wtedy... - przyznaje trener Smuda.

To już kolejny incydent związany z pojedynkiem Lecha z Austrią. Wcześniej, głośno było o starciu Jacka Bąka z poznańskimi kibicami. Bąk, który w pierwszym meczu już po gwizdku odepchnął Tomasz Bandrowskiego, stał się szybko wrogiem publicznym. Przed rewanżem został zaatakowany przez kibiców hotelu w Sheraton, gdzie zakwaterowany był austriacki zespół.

Austria Wiedeń, zapowiedziała, że w tej sprawie złoży oficjalny raport do UEFA.

Jacek Bąk: Wiem kto za tym stoi! »

Jacek Bąk zaatakowany przez chuliganów w Poznaniu »