Czy anonimowi kadrowicze uciszą Smudę?

W ostatnim meczu 18. kolejki Orange Ekstraklasy Górnik Zabrze zagra z Lechem Poznań. Gospodarze przystąpią do meczu bardzo zmobilizowani po tym jak trener Lecha, Franciszek Smuda, który wypowiadał się o ?jakichś? reprezentantach z Zabrza
Jak Smuda wkurzył Zabrze

Blog: Smuda motywatorem rywali

Franciszek Smuda komentował fakt, że Rafał Murawski w ostatnich meczach kadry grał niewiele. - Nie było dla niego miejsca na boisku, a było dla jakichś z Górnika Zabrze, których nazwisk nawet nie znam. Dla mnie to niezrozumiałe - powiedział trener Lecha. Później podtrzymywał swoją opinię.

- Nie będę udawał że znam kilku powołanych do kadry piłkarzy Górnika, skoro ich nie znam. - mówił na przedmeczowej konferencji prasowej.

Te słowa oburzyły piłkarzy Górnika. - Anonimowi jesteśmy chyba tylko dla niego. Może celowo tak powiedział, aby wyprowadzić nas z równowagi? Jeśli tak, to osiągnął efekt odwrotny od zamierzonego - zapewnił Tomasz Zahorski, napastnik Górnika i reprezentacji.

Do niedzielnego spotkania Lech przystąpi w osłabionym składzie. Kontuzjowany jest Ivan Djurdjević, a Zlatko Tanevski nie wrócił jeszcze do pełni sił. W drużynie Górnika nie wystąpi przeziębiony kapitan Jerzy Brzęczek. Z pewnością nie zagra natomiast kameruński napastnik Yannick Ondoa. Górnik jest zdecydowany na jego pozyskanie, ale trwa negocjowanie warunków transferu.

W rundzie jesiennej poznaniacy łatwo pokonali Górnika 4:1. - Mamy ten mecz w pamięci. Przegraliśmy sromotnie, ale taki wynik nie ma prawa się powtórzyć. Jesteśmy teraz lepszym i bardziej doświadczonym zespołem - twierdzi Tomasz Zahorski.

Początek meczu w Zabrzu o 17. Transmisja w Canal+

Ryszard Wieczorek,

trener Górnika Zabrze:

Powołania nie były przypadkowe, były efektem treningów i ciężkiej pracy chłopaków. Powołania do reprezentacji dla moich zawodników wpłynęły na nich bardzo pozytywnie i mobilizująco. Pazdan, Zahorski czy Pawelec to młodzi i mało jeszcze doświadczeni zawodnicy, którzy rwą się do pracy. Na treningach często muszę ich hamować. To, że zawodnicy powołania dostali w tak niezwykle ważnym momencie, u progu mistrzostw Europy to dodatkowa zachęta. Powołania od Leo Beenhakkera są jednocześnie wielką mobilizacją dla zawodników, którzy nimi jeszcze nie dostali szansy. Chłopcy widzą, że dzięki pracy mogą coś osiągnąć, zostać dostrzeżeni i pracują bardzo solidnie. Ja mogę powiedzieć jedno: na treningach i meczach nie mam najmniejszych problemów z motywacją i mobilizacją.