Rajd Dakar 2013. Hołowczyc z pękniętym kręgosłupem wypisany ze szpitala

Krzysztof Hołowczyc, który uległ wypadkowi podczas Rajdu Dakar, został wypisany ze szpitala w Limie. Ma pęknięty kręgosłup w dwóch miejscach, ale lekarze nie stwierdzili problemów neurologicznych - poinformował na antenie Polskiego Radia menedżer Hołowczyca Andrzej Kalitowicz. Relacja na żywo z szóstego etapu rajdu od godz. 15 w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live na smartfonach
- Testy w prywatnej klinice w Limie potwierdziły, że Hołowczyc ma też pęknięte 3 żebra. Mimo groźnie brzmiącej diagnozy, jego stan jest coraz lepszy i został wypisany ze szpitala - powiedział na antenie Polskiego Radia Kalitowicz.

Menedżer zawodnika dodał, że kierowca może wrócić do hotelu, a jeśli ból ustąpi, będzie mógł udać się w powrotną podróż do Polski.

Sam zawodnik napisał na Facebooku: "Czuję się już dużo lepiej, chociaż nie mogę jeszcze napisać, że ból przemija... boli zwłaszcza psycha i to bardzo! Do tego rypie mnie jeszcze ostro, zwłaszcza te połamane żebra, ale jestem dobrej myśli, bo po (...) badaniach, choć wykryli jeszcze jeden złamany kręg, tym razem lędźwiowy, to pojawia się nadzieja, że niedługo będę mógł wrócić do domu. Co prawda lekarz mówi, że przynajmniej tydzień muszę leżeć plackiem, ale nie bardzo to sobie wyobrażam. Jak tylko poczuję, że dam radę, urywam się stąd... Adieu Lima!".

Wypadek Hołowczyca

Hołowczyc, jeden z faworytów do wygrania rajdu, rozbił samochód 40 kilometrów po starcie do trzeciego, poniedziałkowego etapu. Dla kierowcy oznaczało to koniec rywalizacji. Polak spadł z 2-3-metrowej wydmy i zarył przednią częścią swego samochodu. Choć wypadek wyglądał na stosunkowo niegroźny (biorąc pod uwagę odporność terenowego auta), to okazało się, że pod piachem, gdzie spadło jego mini, była twarda skała. Dla 50-letniego Hołowczyca był to ósmy start w Rajdzie Dakar, po raz czwarty musiał się wycofać. W ubiegłym roku jako pierwszy Polak wygrał jeden z etapów.