Rajd Dakar. Hołowczyc przetransportowany do szpitala

Menedżer Krzysztofa Hołowczyca Andrzej Kalitowicz przekazał informacje na temat stanu zdrowia Polaka po wypadku, jaki odniósł na trzecim etapie Rajdu Dakar. "Niestety mamy złe wieści. (...) Krzysztof został odtransportowany helikopterem do szpitala" - brzmi komunikat opublikowany na Facebooku Hołowczyca. Dla Polaka to koniec ścigania w Rajdzie Dakar 2013.
"Niestety mamy złe wieści: Załoga Krzysztof Hołowczyc/Felipe Palmeiro miała wypadek tuż przed CP1. Zaraz po wyprzedzeniu buggy Ronana Chabota przy dużej prędkości ich samochód wylądował, z 2-3-metrowego uskoku, na przód, stroną Krzysztofa" - poinformował Kalitowicz.

Menedżer Hołowczyca zdradził, że polski rajdowiec doznał kontuzji żeber i kręgosłupa. "Załoga kontynuowała jazdę, ale za CP1 zatrzymali się i wezwali pomoc medyczną, gdyż Krzysztof odczuwał bardzo silne bóle żeber i lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Wstępna diagnoza lekarza na miejscu potwierdziła, że ma złamanych kilka żeber i uraz kręgosłupa".

Samochód Hołowczyca nadaje się do jazdy, ale obrażenia ciała Polaka są zbyt poważne, by mógł kontynuować udział w rajdzie. "Krzysztof został odtransportowany helikopterem do szpitala w Pisco, a Felipe ruszył samochodem w stronę biwaku. Krzysztof ma być niebawem odtransportowany do szpitala w Limie, gdzie przejdzie specjalistyczne badania" - pisze Kalitowicz.

To ósmy występ Hołowczyca w Rajdzie Dakar i czwarty raz, kiedy nie dotarł do mety. Najlepiej poradził sobie w 2009 i 2011 roku, kiedy zajął piąte miejsce. W zeszłym roku błąd popełniony podczas jednego z etapów spowodował, że Polak wypadł z czołówki i skończył rajd na dziesiątej pozycji.

W tegorocznym Rajdzie Dakar wciąż jedzie Adam Małysz. W poniedziałkowym etapie były skoczek narciarski zajął 23. miejsce i jest 21. w klasyfikacji generalnej.

Zobacz zapis poniedziałkowej relacji na żywo z Rajdu Dakar.