Sport.pl

Włoszczowska: każdy argument Szurkowskiego jest błedny

- Jestem wstrząśnięta tym, co mówi. Każdy jeden argument jest błędny. Był dla mnie wielkim autorytetem, trochę mnie zna, a takie jego wypowiedzi są dla mnie bardzo przykre - tak Maja Włoszczowska skomentowała w TVN 24 słowa Ryszarda Szurkowskiego, który winą za jej kontuzję obarczył system szkolenia i jej trenerów.
Szurkowski odniósł się wcześniej do poważnej kontuzji stawu skokowego, jakiej w zeszłym tygodniu doznała Włoszczowska i z której powodu nie pojedzie na igrzyska. Jego zdaniem niepotrzebnie rozstała się rok temu z trenerem Andrzejem Piątkiem, zbyt długo przebywała w wysokogórskim Livigno oraz zbyt rzadko startował w okresie przedolimpijskim. Dodał też, że zabrakło jej pewności siebie.

- Jestem wstrząśnięta tym, co mówi - cytuje Włoszczowską portal tvn24.pl. - Trochę mnie zna i wie, że głupiej decyzji nie podejmuję. Na temat tego, co się działo w ub. roku nie ma żadnego pojęcia, bo nawet ze mną o tym nie rozmawiał, więc takie słowa w tej sytuacji podważają mocno jego autorytet - stwierdziła.

Włoszczowska po kolei punktowała zarzuty Szurkowskiego. - Słuchałam rozmowy z nim i każdy jeden argument jest błędny. Co do samych przygotowań - Marek Galiński jest zdecydowanie najlepszym trenerem, na jakiego mogłam trafić. Jeżeli chodzi o moje umiejętności techniczne to niech sobie dla przykładu spojrzy, jak jeździłam np. w wyścigu w RPA. Moje zdolności techniczne podwyższyły się kilkakrotnie.

Cały tekst przeczytasz tu »



Więcej o: