Challenger ATP Mons. Przysiężny pokonał tenisistę z pierwszej setki

Michał Przysiężny (180 ATP) pokonał 6:2 7:6(1) rozstawionego z numerem czwartym Adriana Mannarino (68 ATP) w meczu I rundy challengera ATP rozgrywanego w belgijskim Mons (pula nagród 106,500 euro). To pierwsza wygrana Przysiężnego w turnieju głównym od czasu powrotu na kort po kontuzji pleców.
- Trenuję już na maksa, a do końca roku z pewnością jeszcze coś wygram - mówił w rozmowie ze Sport.pl Michał Przysiężny niespełna tydzień przed turniejem w Mons. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Polski tenisista najpierw ograł trzech rywali w kwalifikacjach, a następnie, po raz pierwszy w tym sezonie, pokonał rywala z pierwszej setki rankingu ATP.

W meczu I rundy z Adrianem Mannarino Przysiężny ani razu nie przegrał gema przy swoim serwisie. Co więcej, podczas trwającego 95 minut meczu zanotował na swoim koncie aż 11 asów serwisowych.

Rozpoczęcie treningów z pełnym obciążeniem było możliwe po wyleczeniu kontuzji pleców(wysunięte trzy dyski w odcinku lędźwiowym), jakiej czołowy polski zawodnik nabawił się w kwietniu podczas zawodów w Johannesburgu.

W drugiej rundzie Przysiężny zmierzy się z Ricardasem Berankisem (138 ATP). Tenisiści grali ze sobą dwukrotnie w ostatnich tygodniach ubiegłego roku. Oba spotkania zakończyły się...kreczem polskiego tenisisty.