Piłka nożna. Jerzy Dudek odrzucił propozycję powrotu do Liverpoolu. Zakończy karierę?

- Była opcja powrotu do Liverpoolu, ale nie interesuje mnie rola zmiennika. Oczywiście, zakończyć karierę w Liverpoolu lub w Feyenoordzie byłoby czymś niesamowitym, ale dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi - powiedział Jerzy Dudek na antenie Orange Sport.
Polski bramkarz nie przedłużył kontraktu z Realem Madryt i jak na razie nie znalazł nowego pracodawcy. - Z rodziną podjęliśmy taką decyzję, że jeśli pójdę do jakiegoś klubu, to musi on być dla mnie sportowym wyzwaniem, żebym "wyskoczył z portek". Takimi klubami na pewno nie są Rayo Vallecano, Leeds United oraz jeden z klubów tureckich, którego nazwy nie pamiętam dokładnie. To nie jest ta półka - tłumaczy.

Liverpool, o którym wspomina Dudek, szukał w letnim oknie transferowym rezerwowego bramkarza. Najpierw menedżer The Reds, Kenny Dalglish starał się ściągnąć 40-letniego Brada Friedela, a ostatecznie sięgnął po 31-letniego Doniego. Gazety nie pisały o zainteresowaniu Dudkiem. - Była opcja powrotu do Liverpoolu - mówi jednak 38-letni bohater finału Ligi Mistrzów z 2005 roku, w którym Liverpool pokonał AC Milan po rzutach karnych.

Dudek, który grał w Liverpoolu w latach 2001-2007 przyznaje, że coraz poważniej rozważa możliwość zakończenia kariery. - Jestem coraz bliższy tej decyzji - przyznał. Bramkarz zastrzega jednak, że na razie nic nie jest postanowione.