Sport.pl

Kolarstwo górskie. Piątek o medalu Mai: To wielki sukces, może dominować latami

- Wicemistrzostwa świata w kolarstwie górskim nie zdobywa się co dzień. Dla Majki Włoszczowskiej to trzeci srebrny medal w wyścigu indywidualnym w karierze. Potwierdza, że jest jedną z najlepszych kolarek na świecie - ocenia jej były trener Andrzej Piątek. Włoszczowska zajęła drugie miejsce w wyścigu o mistrzostwo świata. Tytułu nie obroniła, bo na trasie złapała ?gumę?.
Andrzej Piątek to wieloletni trener Mai Włoszczowskiej, z którym sięgała po największe sukcesy. To z nim zdobyła między innymi wicemistrzostwo olimpijskie w Pekinie. W lipcu niespodziewanie medalowy tandem Piątek - Włoszczowska rozjechał się. Miejsce trenera zajął Marek Galiński.

Z usług szkoleniowcazrezygnował również PZKol. Trener piątek prowadził reprezentację kobiet w kolarstwie górskim.

Andrzej Piątek dla Sport.pl:

"Obserwując wyniki Majki w ostatnim czasie, czyli mistrzostwa Europy czy Puchar Świata, była ona jedną z dwóch głównych faworytek do złota obok Kanadyjki Pendrel, która w rezultacie wygrała. Od samego startu obie jechały razem powiększając przewagę nad pozostałymi rywalkami. Szkoda tej przygody ze złapaną gumą. Różnie mogłoby być. Majka przegrała różnicą 28 sekund, zmiana zajęła około minuty, ale nie można być pewnym, jak jechałaby Kanadyjka, czując oddech Polki na plecach. Mając bezpieczną przewagę nie dawała z siebie 100 proc. tylko kontrolowała wyścig.

To wielki sukces, wicemistrzostwa świata nie zdobywa się co dzień. Dla Majki to trzeci srebrny medal w wyścigu indywidualnym. Potwierdza, że jest jedną z najlepszych kolarek na świecie. Jej główne rywalki są coraz starsze, a ona dopiero weszła w optymalny wiek, w którym się dominuje, pokazuje się absolutnie wszystko. Przez parę lat może być niedościgniona.

Z pozostałych zawodniczek na uwagę zasługuje 26. miejsce Katarzyny Solus-Miśkowicz, dla której był to pierwszy start w elicie na mistrzostwach świata. Na wiele więcej niż 21. miejsce stać Olę Dawidowicz, która już kiedyś przyjeżdżała w czołowej dziesiątce Pucharu Świata elity, będąc jeszcze zawodniczką młodzieżową. Magda Sadłecka, zajmując 32. miejsce, wypadła słabo. Jeszcze dwa lata temu na MŚ w Canberze była 13.

Ale oprócz medalu Mai trzeba zwrócić uwagę na wynik Marka Konwy, który w kategorii do lat 23 również został wicemistrzem świata. To najbardziej utalentowany polski kolarz ostatnich lat. Jeśli wciąż będzie rozwijał się w ten sposób, wreszcie, po wielu latach możemy mieć zawodnika wielkiego formatu. Takiego, co na igrzyskach w Rio w 2016 będzie nawet w czołowej dziesiątce."

Więcej o: