Tenis. Trudny powrót Jerzego Janowicza

W pierwszym od stycznia meczu polski tenisista przegrał z Włochem Lucą Vannim 6:2, 6:7 (3-7), 5:7. Kolejne spotkanie zagra na turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro.
- Nie grałem osiem miesięcy, przez pięć nawet nie dotknąłem rakiety - mówił Janowicz przed challengerem w Segovii. Długa przerwa była spowodowana kontuzją kolana ubiegłej jesieni. Uraz wciąż się odnawiał, dlatego Janowicz w tym roku zagrał tylko jeden mecz - z Amerykaninem Johnem Isnerem w pierwszej rundzie Australian Open. Do małej imprezy w Hiszpanii (pula nagród 64 tys. euro) zgłosił się, by sprawdzić formę przed zaczynającym się już 6 sierpnia turniejem olimpijskim w Rio. - Powrót Janowicza był odkładany, bo jego sztab chciał, by pozbył się wszystkich problemów zdrowotnych. Po takiej przerwie nie będzie mu łatwo. Fizycznie można się odbudować na treningu, w sparingach. Najtrudniejsze jest wejście w rytm meczowy. Sparing nawet z Novakiem Djokoviciem nie da ci tyle, ile mecz o stawkę - mówi Dawid Olejniczak, były tenisista, komentator Eurosportu.

Udział w turnieju w Segovii Janowicz zakończył jednak już na pierwszej rundzie. W meczu z 31-letnim Vannim wygrał pierwszego seta 6:2, by drugiego przegrać w tie-breaku. W decydującym secie Włoch prowadził już 4:1, Janowicz zdołał doprowadzić do wyniku 4:4, ale ostatecznie przegrał 5:7. - Vanni najwyżej był na 100. miejscu w rankingu, dziś zajmuje 170. miejsce. Trudno go jednak ograć. Jest wysoki, dobrze serwuje. Regularnie gra z końca kortu. To był trudny rywal na pierwszy mecz po powrocie. Gdyby Janowicz był w rytmie meczowym, rozstrzygnąłby końcówki drugiego czy trzeciego seta. Nie przesadzajmy z wyciąganiem wniosków. Najważniejsze, że Jerzy wrócił na kort - uważa Olejniczak.

Był to jedyny sprawdzian Janowicza przed igrzyskami w Rio. Polak weźmie w nich udział dzięki zamrożeniu rankingu - pod uwagę będzie brane miejsce ze stycznia (94.), a nie obecne (154.). W Brazylii Polak już w pierwszej rundzie zmierzy się z rywalem notowanym wyżej niż Vanni. Jego ojciec zapowiadał jednak niedawno w rozmowie z Onet.pl, że syn jedzie na igrzyska po złoto. - Słyszałem te zapowiedzi. Życzę mu tego z całego serca, ale musimy być realistami. Moim zdaniem na dobre występy Janowicza będziemy musieli poczekać do końca sezonu. We wrześniu, w październiku będzie mógł powiedzieć, że odzyskał formę. Teraz powinien jak najszybciej jechać do Brazylii, by się zaklimatyzować - uważa Olejniczak.

Bukmacherzy nie dają Janowiczowi w Rio żadnych szans. Za jednego funta postawionego na Polaka Paddy Power płaci aż 500. Faworytami są Novak Djoković (2,10) i Andy Murray (3,50).



Radwańska, Bouchard, Wozniacki. Tenisistki lubią plaże [ZDJĘCIA Z WAKACJI]


Zdjęcie Babolat Buty Tenisowe Propulse 4 Zdjęcie Wilson Buty Tenisowe Kaos Clay Court WRS321470 Zdjęcie Wilson Buty Tenisowe Kaos Clay Court WRS321510
Babolat Buty Tenisowe Propu... Wilson Buty Tenisowe Kaos C... Wilson Buty Tenisowe Kaos C...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info