Puchar Hopmana. Janowicza boli stopa. Nie zamiksuje z Radwańską

Jerzy Janowicz wycofał się z Pucharu Hopmana z powodu kontuzji. U boku Agnieszki Radwańskiej zastąpi go Grzegorz Panfil, 287. tenisista świata. Wszyscy wyżej notowani polscy zawodnicy mieli inne plany.
Problemy z urazem śródstopia Janowicz miał od kilku tygodni, wciąż odczuwa lekki ból, choć zaczął już treningi. - Priorytetem jest wielkoszlemowy Australian Open, który zaczyna się w połowie stycznia. Aby nie ryzykować pogłębienia się urazu, Jurek podjął decyzję o wycofaniu się z Pucharu Hopmana. To była trudna decyzja, ale wolimy dmuchać na zimne - mówi Sport.pl Jerzy Janowicz senior, ojciec 21. tenisisty świata.

Wspólny występ Janowicza i Radwańskiej w Pucharze Hopmana, czyli nieoficjalnych mistrzostwach świata par mieszanych, które zaczynają się w Perth w Australii 28 grudnia, miał być tenisowym hitem końca roku. Polacy mieli rywalizować w grupie m.in. z Bernardem Tomiciem i Samanthą Stosur z Australii oraz Milosem Raoniciem i Eugenie Bouchard z Kanady. Polska superpara, złożona z 21. singlisty świata i piątej rakiety kobiecego rankingu WTA, była rozstawiona w imprezie z numerem jeden i miała działać jak magnes przyciągający kibiców. "To będzie wybuchowa mieszanka, której nie możecie przegapić" - reklamowali debiut Polaków w Pucharze Hopmana organizatorzy.

- Wielka szkoda, wiemy, że kibice nie tylko w Polsce bardzo czekali na ich wspólny występ. Jurek jest trochę przybity tym, co się stało, ale zdrowie jednak najważniejsze. W poprzednim sezonie kilka razy było tak, że Jurek grał z bólem, co nie było dobre, teraz wolimy tego uniknąć i do końca się wyleczyć - mówi ojciec tenisisty.

Janowicz na występie miał nieźle zarobić. Puchar Hopmana nie jest imprezą ATP ani WTA, patronuje mu Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) oraz Tennis Australia. Żeby oderwać tenisistów od zarabiania pieniędzy w toczonych równolegle turniejach ATP i WTA, wypłaca uczestnikom startowe (i dodatkowo płaci za nich kary, bo opuszczają oficjalne turnieje - dotyczy to szczególnie kobiet, w tym samym czasie trwa turniej w Brisbane). Największe gwiazdy dostają po kilkadziesiąt, a czasem nawet ponad 100 tys. dol. za sam przylot do Perth. Nie wiadomo, ile udało się wynegocjować dla Radwańskiej i Janowicza ich menedżerowi Stuartowi Duguidowi z agencji Lagardere Unlimited, której są klientami. Wiadomo, że Janowicz po wycofaniu się z imprezy, pieniędzy nie otrzyma.

- Nic nie wiem o wycofaniu się Jurka, w ogóle nie planowałem jechać do Perth, w Pucharze Hopmana Jurek miał być sam, ja miałem do niego dołączyć dopiero w Sydney - powiedział Sport.pl Kim Tiilikainen, fiński trener Polaka, który przez ostatni tydzień był chory i nie miał kontaktu z zawodnikiem.

Janowicz na antypody poleci już 1 stycznia. Przed Australian Open ma jeszcze w planach występ w Sydney i - jak zaznaczył Jerzy Janowicz senior - nie będzie się z tej imprezy wycofywać.

- Agnieszka z Pucharu Hopmana nie rezygnuje, traktujemy ten turniej jako element przygotowań do Australian Open. Prawdopodobnie uda się załatwić w ostatniej chwili nowego partnera dla Agnieszki - powiedział Sport.pl Tomasz Wiktorowski, trener Radwańskiej, która jest teraz za południową granicą i w ramach rozgrzewki przed wylotem do Australii występuje w rozgrywkach ligi czeskiej.

Tym nowym partnerem nie będzie jednak nikt z czołówki polskich tenisistów, bo wszyscy mają już wypełnione kalendarze. Łukasz Kubot i Michał Przysiężny grają na przełomie roku w katarskiej Dausze i wycofując się, zapłaciliby ogromne kary. Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski też mają inne plany. - A rozbijanie ich duetu na kilka dni nie miałoby sensu tuż przed Australian Open. Chcą razem trenować, a nie doprowadzać do sytuacji, że jeden gra, a drugi nic nie robi - powiedział nam anonimowo jeden z polskich trenerów.

Dlatego zastępcą Janowicza w trybie awaryjnym będzie 25-letni Grzegorz Panfil, czwarty polski singlista po Janowiczu, Przysiężnym i Kubocie, notowany na 287. miejscu w rankingu ATP. W życiorysie leworęcznego Panfila próżno szukać wielkich sukcesów, nigdy nie był wyżej niż na 250. miejscu na liście ATP, grywa głównie w malutkich turniejach rangi Futures i Challengerach, trzykrotnie był powoływany do reprezentacji Polski w Pucharze Davisa.

Wyjazd na Puchar Hopmana u boku finalistki Wimbledonu będzie dla niego przygodą życia.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Co osiągnie w Pucharze Hopmana Agnieszka Radwańska w parze z Grzegorzem Panfilem?