Indian Wells. Huey o Janowiczu: Zagrywa niesamowite uderzenia

2 : 1
Informacje
Indian Wells - Finał debla mężczyzn
Niedziela 17.03.2013 godzina 02:00
Wyniki szczegółowe
Wynik
Bryan / Bryan
2
Huey / Janowicz
1
- Wygląda na to, że ja gram dobrze, ale to on zagrywa niesamowite uderzenia, po których piłka ledwo wraca na naszą stronę kortu - mówi o Jerzym Janowiczu Treat Conrad Huey, jego deblowy partner. W nocy z soboty na niedzielę Janowicz i Huey zagrają w finale debla w Indian Wells z najlepszą parą świata, braćmi Bryanami.
"Na sukces w grze podwójnej składa się bardzo wiele czynników. Poza umiejętnościami, bez których nie ma po co wychodzić na kort, fundament dobrego wyniku stanowi tzw. team spirit, czyli duch zespołu, atmosfera w duecie. Tym, którzy obserwowali w ostatnich miesiącach napełnione do granic możliwości pewnością siebie wypowiedzi Jerzego Janowicza, wydawać by się mogło, że wyrozumiałego partnera do debla znaleźć mu będzie ciężko. Uzupełnieniem buńczucznego, zadziornego i naładowanego energią Polaka okazał się spokojny, uśmiechnięty i niewysoki zawodnik z Filipin" - pisze na blogu dziennikarz tenisowy Marek Furjan.

Jako mechanizm napędzający duet, który w tym tygodniu dotarł do finału Indian Wells, Treat Huey wskazuje Janowicza. - Mocno serwuje, a jego potężne uderzenia z linii końcowej stwarzają mi wiele możliwości do przecinania wymian. Wygląda na to, że ja gram dobrze, ale to on zagrywa niesamowite uderzenia, po których piłka ledwo wraca na naszą stronę kortu. Moje dobre ręce przy siatce i potężne uderzenia Jerzego tworzą dobrą kombinację - opisuje Huey.

- Być może gramy tak dobrze, bo nie oczekiwaliśmy żadnego niesamowitego wyniku w tym tygodniu. Śmiejemy się, zamiast wkurzać, bo zabawa na korcie jest najważniejsza - dodaje Janowicz.

SMS od trenera

Jak zauważa na swoim blogu Marek Furjan, "sytuacja za moment może przypomnieć to, co kilka lat wcześniej przytrafiło się Łukaszowi Kubotowi. Starszy kolega Janowicza długo nie mógł wdrapać się na swój najwyższy poziom, ale gdy zaczął rywalizować na równych prawach ze wspomnianymi Bryanami, Białorusinem Mirnym czy Danielem Nestorem i Nenadem Zimonjiciem - śmietanką gry podwójnej - odrodził się także w singlu. Z tą różnicą, że Jerzy startuje z wyższego pułapu, jest młodszy i ma w swoich rękach jeszcze więcej argumentów".

Co napisał w SMS-ie trener Janowicza i czy Janowicz z Hueyem będą grać razem w kolejnych turniejach - czytaj na blogu marekfurjan.blox.pl