Boks. Afolabi potwierdza Kołodzieja na wrzesień

Były mistrz świata federacji WBO kategorii cruiser Ola Afolabi (17-2-3, 8 KO) niemal na pewno zmierzy się 10 września podczas gali Adamek-Kliczko we Wrocławiu z innym Polakiem, Pawłem Kołodziejem (28-0, 16 KO).

Tak naprawdę wszystko będzie zależało od stanu zdrowia Anglika, a ściślej mówiąc jego barku. Ola nabawił się bowiem jego kontuzji podczas przygotowań do ostatniego występu.

- Wszystko zależy od stanu mojego barku. Jeżeli wszystko będzie z nim dobrze i w ciągu czterech tygodni będę mógł powrócić do treningów, prawdopodobnie powrócę na gali Kliczko-Adamek we wrześniu. Nie potrafię powtórzyć nazwiska, ale chodzi o niepokonanego polskiego boksera. Muszę postarać się o kolejny nokaut - powiedział Afolabi, który w minioną sobotę ciężko znokautował już w pierwszej rundzie niezłego Terry'ego Dunstana.

- Musiałem zaprezentować się z dobrej strony. Pierwotnie miałem się spotkać w pojedynku eliminacyjnym ze znacznie niższym zawodnikiem, jednak z powodu napływu angielskich kibiców zmieniono mi rywala na Anglika. Znokautowałem go takim samym ciosem jak kiedyś Enzo Maccarinellego, prawym "overhandem" bitym z góry. To uderzenie było jeszcze lepsze, bo trafiłem Dunstana jeszcze dokładniej na punkt - powiedział Afolabi nie kryjąc, że po wygraniu we Wrocławiu bardzo liczy na rewanż z Marco Huckiem, który odebrał mu półtora roku temu tytuł mistrza świata.

Więcej znajdziesz na Bokser.org?

- Zrobię wszystko, aby walka z Adamkiem była ekscytująca - mówi Witalij Kliczko?

Więcej o: