Boks. Włodaczyk będzie walczył w Australii?

Szef grupy 12 Round Knockout Promotions, Andrzej Wasilewski, na antenie stacji Polsat ogłosił, że odebrał telefon z bardzo ciekawą propozycją dla jedynego obecnie polskiego mistrza świata - Krzysztofa Włodarczyka (45-2-1, 32 KO). W samej końcówce roku "Diablo" miałby wybrać się do odległej Australii, by na wielotysięcznym stadionie skrzyżować rękawice z Dannym Greenem (31-3, 27 KO) w pojedynku o tytuły WBC i IBO w wadze junior ciężkiej.

Fanom boksu postaci Greena nie trzeba przedstawiać. 38-letni pięściarz to dawny tymczasowy mistrz WBC w wadze super średniej, były mistrz WBA kategorii półciężkiej i obecny champion federacji IBO w dywizji junior ciężkiej. "Green Machine" ma na rozkładzie samego Roya Jonesa Juniora, którego kilkanaście miesięcy temu znokautował już w pierwszej rundzie. Jeszcze szybciej Danny uporał się z dobrym znajomym Tomka Adamka - Paulem Briggsem, który nie wytrwał z nim nawet pół minuty.

By mogło dojść do walki Włodarczyka z Greenem, wpierw Danny musiałby 20 lipca uporać się z podstarzałym, lecz wciąż mocnym Antonio Tarverem (28-6, 19 KO). Zadanie nie będzie proste, zwłaszcza że Australijczyk powraca po ponad półrocznej przerwie spowodowanej niebezpieczną kontuzją i jego forma jest wielką niewiadomą.

Więcej o boksie w serwisie bokser.org ?

Więcej o: