Boks. Rywal Kuziemskiego: Jestem rozczarowany przerwaniem walki

- Trochę jestem rozczarowany przerwaniem walki, bo czułem, że mogłem go znokautować - stwierdził mistrz WBO wagi półciężkiej Nathan Cleverly, który wczoraj na gali w Londynie pokonał Aleksego Kuziemskiego przez techniczny nokaut w czwartej rundzie. Pojedynek został przerwany ze względu na kontuzje twarzy Polaka.

Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl ?

- Czułem się bardzo komfortowo w ringu. Dobrze się bawiłem i wydaje mi się, że gdyby sędzia nie zatrzymał walki, on wylądowałby na deskach. Dałem z siebie wszystko i efekt było widać. Kuziemski był porozcinany, rozbiłem mu nos, był już pod ścianą. Jurgenowi Braehmerowi potrzeba było na niego jedenastu rund - mówił po zejściu z ringu Walijczyk.

Formę swojego podopiecznego, ale także ambitny boks w wykonaniu Kuziemskiego, docenił promotor Cleverly'ego Frank Warren.

- Jestem zadowolony z występu Nathana. Trzeba zauważyć również postawę Polaka, który przyjechał tu, by walczyć i publiczność nagrodziła go za to brawami - powiedział słynny angielski promotor.

Dla 34-letniego Aleksego Kuziemskiego wczorajsza zakończona porażką walka była drugą nieudaną próbą sięgnięcia po pas WBO wagi półciężkiej. W pierwszej, w sierpniu 2009 roku Polak przegrał przez techniczny nokaut z Jurgenem Braehmerem.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?

Więcej o: