Boks. Amerykański ekspert: Adamkowi brak argumentów na Witalija

?Mali rywale raczej irytują Kliczkę niż mu przeszkadzają. Adamek będzie potrzebował szybkości i umiejętności przedostania się do półdystansu, ale nie będzie miał na to szansy" - czytamy na stronach amerykańskiego portalu bokserskiego ringsidereport.com w tekście poświęconym wrześniowej walce Tomasza Adamka z mistrzem świata wagi ciężkiej federacji WBC Witalijem Kliczką.

Autor artykułu - Donald C Stewart - zwraca przede wszystkim uwagę na dużą przewagę warunków fizycznych Ukraińca i brak, jego zdaniem, argumentów pięściarskich po stronie polskiego "Górala".

"Adamek będzie się męczył z lewym prostym Witalija i ciosami, jakie będą na niego spadały, ciężko mu będzie to wytrzymać." - przewiduje Stewart, nazywając boksera z Gilowic uboższą wersją Chrisa Byrda ("jest wolniejszy i ma słabszą szczękę"), któremu przed laty udało się pokonać, dzięki kontuzji, starszego z braci Kliczko.

"Adamek będzie pewnie potrzebował nowych butów do biegania na te rundy, które będzie chciał przetrwać, trzymając się z dala od siły Witalija. By mu się to udało, będzie musiał pozostawać poza zasięgiem Witalija, a wiemy przecież, że Witalij ma duży zasięg. Adamek musi przedostawać się blisko Kliczki i wkładać całą swoją siłę w ciosy na korpus, które mogą zmęczyć Witalija, a potem szybko uciekać." - radzi amerykański żurnalista, podkreślając na zakończenie, że "Witalij Kliczko to nie Kevin McBride".

Wszystko o boksie na Ringpolska.pl ?

Więcej o: