James Toney: "Siostry Kliczko to buble!"

24 lutego swoją pierwszą walkę po półtorarocznej przerwie stoczy były mistrz świata trzech kategorii wagowych James Toney. Co prawda rywalem 42-letniego weterana zawodowych ringów będzie niezbyt wymagający Damon Reed, jednak popularny ?Lights Out? zapewnia, że jego celem są pojedynki o światowy czempionat.

- Chciałbym zostać bezdyskusyjnym mistrzem świata. Chcę zmierzyć się z siostrami Kliczko! Chcę Davida Haye! Chcę stanąć na szczycie, dopiero wtedy się wycofam. A do tego czasu będę nadal robił to, co robię. Wciąż poprawiam swoje umiejętności - przekonuje Toney, atakując przy okazji ukraińskich dominatorów "królewskiej" dywizji.

- Wszyscy wciąż gadają, jacy to Kliczkowie są wielcy - skarży się "Lights Out". - Ludzie, którzy naprawdę znają się na boksie, wiedzą, że to buble. David Haye to również bubel. To ja mam największy talent w tej grze. Jestem poza zasięgiem wszystkich pozostałych. Wiecie, dlaczego waga ciężka jest teraz taka straszna? Bo wszyscy ci pseudo-mistrzowie to tchórze.

- Ścigam Kliczków już od siedmiu lat, a oni nadal nie chcą ze mną walczyć. Pozostaje mi bronić mojego pasa i nokautować wszystkich, którzy staną naprzeciw mnie. Dopóki te klauny nie zmierzą się z kimś takim jak ja, nie zyskają sobie uznania - kończy Amerykanin.

Więcej o boksie znajdziesz na

Więcej o: