Boks. Wciąż najstarszym mistrzem świata jest George Foreman

Bernard Hopkins prawie stał się najstarszym mistrzem świata. 45-latek niesprawiedliwie zremisował jednak z Jeanem Pascalem i Kanadyjczyk zachował tytuł wersji WBC wagi półciężkiej

Ankieta o Sport.pl - poświęć minutę na jej wypełnienie

Hopkins 15 stycznia będzie miał 46 lat. W 1994 roku, w dniu sensacyjnego znokautowania Michaela Moorera jednym ciosem, George Foreman miał 45 lat i 10 miesięcy. Wtedy był to szok, wcześniej wiekowi zawodnicy w ogóle nie często walczyli o tytuł, nie wspominając o tym, że nawet jeśli byli do takiego pojedynku dopuszczani, nie odnosili sukcesu - tak było nawet z jednym z najwspanialszych Sugar Rayem Robinsonem.

Dziś granica wieku mistrzów boksu przesunęła się tak, że trudno znaleźć zawodników bez siwych włosów na skroni. Walczą o tytuły 40-latkowie, jak Hopkins, Glenn Johnson, Roy Jones Jr, Shane Mosley i pięściarze, którzy szykują się do srebrnych jubileuszy. 49-letni Evander Holyfield chce w marcu pobić 45-letniego Briana Nielsena, choć żaden ze światowych tytułów nie jest stawką w tym wydarzeniu.

Sam Hopkins zaczął karierę zawodową 22 lata temu, pierwszy tytuł zdobył 15 lat temu, po czym dwudziestokrotnie go obronił.

Prawdopodobnie zmniejszenie liczby walk najlepszych pięściarzy w porównaniu z mistrzami z lat pretelewizyjnych pozwala im na dłuższą regenerację i lepsze zarządzanie wiekiem. Tendencja nie dotyczy tylko boksu.

W tenisa grają 40-letni debliści, ścigają się 40-letni wioślarze, ponad 40-letni mistrzowie kierownicy w Formule 1. 37-letni maratończyk Heile Gebrsellassie szykuje się do igrzysk w Londynie i, jako rekordzista świata, ma olbrzymie szanse na zwycięstwo.

W boksie na razie Big George Foreman utrzymał chwałę starego mistrza. Być może jednak nie na długo. Hopkins chce rewanżu z Pascalem, ale nie w Kanadzie. Uważa bowiem, że w Quebecu został oszukany przez sędziów. Amerykański sędzia dał zwycięstwo Hopkinsowi, Kanadyjczyk dał remis podobnie jak znany z polskich gal pięściarskich Belg Daniel Van de Wiele.

- Przyjechałem do Kanady, aby bić się z 28-latkiem i, ja, 45-latek, zremisowałem! - śmiał się po walce Hopkins. - Widzieliście młodego chłopaka, który uciekał w ringu przed starowinką!

Amerykanin dwukrotnie leżał na deskach w tym pojedynku - w pierwszej po uderzeniu łokciem w tył głowy, czego kanadyjski sędzia ringowy z Montrealu nie dostrzegł, i trzeciej rundzie - ale w pozostałych starciach pokazał technikę i szybkość rąk nieosiągalne dla młodego mistrza świata.

Urodzony na Haiti Pascal od połowy pojedynku był coraz bardziej wymęczony, w końcowych starciach wręcz wyczerpany. Przyjmował wówczas bardzo dużo ciosów, zwłaszcza w ostatnim starciu, gdy Hopkins desperacko próbował położyć rywala na deski.

Pascal trzymał fason do końca, a nawet dłużej. Po walce, z opuchniętych warg, obitej i zakrwawionej twarzy telewidzowie usłyszeli: - Myślałem, że zwyciężyłem. To nie był mój najlepszy pojedynek, między innymi dlatego, że biłem się z pięściarzem, który lubi nieczystą grę. W Kanadzie sędziowie są fair.

Floyd Mayweather Jr spędził noc w areszcie. Najlepszy pięściarz bez względu na wagę został zatrzymany w sprawie pobicia przed trzema tygodniami pracownika parkingu. Mayweathera czeka też proces o przemoc domową. W tej sprawie pięściarzowi grozi nawet kilkadziesiąt lat więzienia.

Wilfried Sauerland chce zorganizować turniej "Super Four", w którym zmierzyliby się trzej lub czterej mistrzowie świata kategorii juniorciężkiej. Wśród nich Krzysztof Włodarczyk, o ile pokona Francisco Palaciosa. Włodarczyk na żywo oglądał zwycięski pojedynek innego kandydata do udziału w "Super Four", mistrza świata wersji WBO Niemca Marco Hucka z Denisem Lebiediewem.

Przed Galą w Białymstoku ?

Więcej o: