Boks. Sosnowski: Przyjechałem odebrać pas

- Nie ma co kalkulować. Przyjechałem tu przecież po zwycięstwo - powiedział Albert Sosnowski (46-3-1, 28 KO) po oficjalnej ceremonii ważenia przed jutrzejszym pojedynkiem z Aleksandrem Dimitrenko (30-1, 20 KO). Walka odbędzie się na 6-tysięcznym obiekcie w Schwerinie, a jej stawka jest pas mistrza Europy od lipca należący do 28-letniego pięściarza grupy Universum.

- Może Dimitrenko sprawia wrażenie lekko zdenerwowanego, ale wszystko okaże się jutro w ringu. Chce wspiąć się na maksimum swoich możliwości i znów zdobyć ten tytuł - zapowiada 31-letni Polak, który swoje pierwsze mistrzostwo Starego Kontynentu zdobył w grudniu ubiegłego roku, kiedy to wysoko na punkty pokonał doświadczonego Paolo Vidoza. Sosnowski nie bronił jednak pasa EBU ani razu, ponieważ skorzystał z oferty walki z Witalijem Kliczko o tytuł mistrza świata federacji WBC.

- Dimitrenko to dobrze ułożony bokser z dobrą lewą ręką, choć na pewno nie ma sensu porównywać go z Witalijem Kliczką. Jest wysoki, wiec na pewno szybko będziemy starali się przechodzić do półdystansu i wywierać na nim presję. Nastawiamy się na twardą walkę, ale liczymy na zwycięstwo przed czasem, bo na punkty wygrać będzie nam bardzo ciężko. Najważniejsza jest wiara w końcowy sukces - zakończył "Dragon".

Więcej na Bokser.org  ?

Więcej o: