Alkohol przyczyną końca kariery Kelly Pavlika?

Jeszcze niedawno Kelly Pavlik był jedną z najjaśniej świecących gwiazd boksu zawodowego. Dziś wygląda na to, że sportowy sukces, który stał się udziałem "Ducha" z Youngstown we wrześniu 2007 roku po wygranej nad mistrzem wagi średniej Jermainem Taylorem, przerósł go i jest teraz przyczyną poważnych problemów życiowych pięściarza.

Jak poinformował Yahoo Sports ojciec byłego mistrza świata federacji WBO i WBC Mike Pavlik, jego syn od 4 listopada przebywa w jednej z kalifornijskich klinik, gdzie leczy się ze swojego uzależnienia od alkoholu. Choroba Pavlika jest podobno na tyle poważna, że stawia pod znakiem zapytania jego dalszą sportową karierę. - Nie wiem, czy on jeszcze kiedykolwiek będzie walczył - mówi menadżer boksera Cameron Dunkin, dodając, że Pavlik już nie pierwszy raz trafił na odwyk, a w klinice przebywał również przed swoim ostatnim przegranym pojedynkiem z Sergio Martinezem.

Póki co nie wiadomo, jak długo Kelly Pavlik pozostanie na leczeniu. - Trzy miesiące, może sześć... Ile będzie trzeba - mówi Dunkin.

Według ojca Pavlika alkoholowe problemy Kelly'ego rozpoczęły się tuż po tym, kiedy znalazł się na pięściarskim szczycie, pokonując Jermaina Taylora: - Myślę, że on nie był gotów na to, co przyszło wraz z wywalczeniem pasów - uważa Mike Pavlik. - To była najwspanialsza chwila w jego życiu, ale może się okazać, że była również tą najgorszą. Nie użalam się, że został mistrzem, ale to nagłe gwiazdorstwo, te wszystkie oczekiwania względem osoby były chyba zbyt duże i on sobie z tym nie poradził.

28-letni Kelly Pavlik w swoim ostatnim występie - w kwietniu tego roku - uległ na punkty Sergio Martinezowi, tracąc na jego rzecz pasy WBO i WBC. Miał powrócić na ring 13 listopada, jednak ostatecznie pojedynek odwołał, ze względu na kontuzję żeber.

Więcej o boksie na ringpolska.pl ?