Boks. Froch: Harrison mógłby sprzedawać piasek Arabom

- Jestem bezwzględnym, samolubnym, zimnym draniem. Jak większość pięściarzy. Muszę odmawiać rodzinie i przyjaciołom. Trzeba zachować dyscyplinę i być pewnego rodzaju odludkiem, zwłaszcza podczas przygotowań do walki. Teraz nie robię tego tylko dla siebie, ale również dla mojego synka Rocco - wyznał z okrutną szczerością Carl Froch (26-1, 20 KO), który już w przyszłym tygodniu w Helsinkach zmierzy się z Arthurem Abrahamem (31-1, 25 KO) w walce o wakujący pas WBC wagi super średniej.

33-letni Brytyjczyk ma już zapewniony udział w półfinale Super Six, ale wynik jego najbliższej walki zadecyduje o tym, z kim Froch zaboksuje w następnej kolejności. Pięściarz skrytykował również mającego fatalną prasę Audleya Harrisona (27-5, 20 KO), który 13 listopada w Manchesterze nie spełnił żadnej z wielu obietnic, jakie składał przed pojedynkiem o mistrzostwo wagi ciężkiej.

- Tacy ludzie jak Audley Harrison nie powinni niszczyć tego sportu. Dobrze to sprzedał. Każdy uwierzył w te jego bajeczki o przeznaczeniu, przez moment sam zacząłem się zastanawiać. Mógłby sprzedawać piasek Arabom. Wyszło jak zwykle, przecież zawsze wiadomo jak kończy Audley, prawda? Wynagrodzę to fanom boksu. Obejrzyjcie moją walkę z Abrahamem, a zobaczycie jak wygląda facet, który wychodzi po zwycięstwo i chce dać z siebie wszystko - zapewnia "Kobra".

Wszystko o boksie - znajdziesz na Bokser.org ?

Więcej o: