Boks. "The Sun" znalazł dowód na to, że ustawiono walkę Haye-Harrison?

David Haye miał tuż po zadaniu nokautującego ciosu powiedzieć do Audley'a Harrisona "upadnij" lub "teraz" - ujawnił brytyjski tabloid "The Sun".

Walka Haye z Harrisonem od początku wydawała się podejrzana. W pierwszych dwóch rundach nie padły praktycznie żadne ciosy, dopiero w trzeciej Haye przypuścił zdecydowany atak i znokautował rywala.

W wywiadzie udzielonym tuż po walce zwycięzca oświadczył, że celowo zwlekał ze znokautowaniem rywala do trzeciej rundy, bo właśnie na swoją wygraną w tym starciu postawił pieniądze u bukmacherów; podobnie mieli uczynić również jego znajomi. Pięściarz został natychmiast wezwany przez Brytyjską Komisję Bokserską w celu złożenia wyjaśnień, bo zgodnie z zasadami Komisji pięściarz nie może zawierać zakładów na walki, w których sam występuje.

Haye zaprzeczył jednak, że stawiał na siebie pieniądze, pośrednio lub bezpośrednio. Anglik wyjaśnił, że po prostu sporo mówił o tym, iż celuje w wygraną właśnie w trzeciej odsłonie, ale nie namawiał nikogo do zakładania się. Jego menedżer tłumaczył, że tuż po walce bokserzy "gadają różne bzdury". Komisja zaakceptowała tłumaczenia pięściarza.

Brytyjski tabloid "The Sun" twierdzi, że znalazł dowód na to, że walka jednak była ustawiona. Gazeta przeprowadziła dokładną analizę trzeciej rundy walki Haye z Harrisonem. Zanim padł decydujący cios, Haye powiedział coś do swojego brytyjskiego przeciwnika. Eksperci od czytania z ruchu warg twierdzą, że mistrz świata WBA tuż przed zadaniem decydujących ciosów powiedział "Now" (teraz) albo "Get Down" (upadnij). Chwilę później sędzia przerwał pojedynek.

Promotor Frank Maloney broni Haye'a, mówiąc że on w ten sposób chciał upokorzyć swojego ringowego przeciwnika. Haye sprawy nie skomentował.

Specjalne materiały Sport.pl - zdjęcia, wideo, rankingi POLECAMY!

 

Zobacz wideo z kontrowersyjnej trzeciej rundy na Bokser.org ?

Więcej o: