Haye "czekał z nokautem", musiał się tłumaczyć

Mistrz świata WBA wagi ciężkiej David Haye wywołał wielkie poruszenie w pięściarskim środowisku, gdy w wywiadzie udzielonym po sobotniej walce z Audleyem Harrisonem oświadczył, że celowo zwlekał ze znokautowaniem rywala do trzeciej rundy, bo właśnie na swoją wygraną w tym starciu postawił pieniądze u bukmacherów; podobnie mieli uczynić również jego znajomi.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?

"Hayemaker" został natychmiast wezwany przez Brytyjską Komisję Bokserską w celu złożenia wyjaśnień, bo zgodnie z zasadami Komisji pięściarz nie może zawierać zakładów na walki, w których sam występuje.

Haye zaprzeczył jednak, że stawiał na siebie pieniądze, pośrednio lub bezpośrednio. Anglik wyjaśnił, że po prostu sporo mówił o tym, iż celuje w wygraną właśnie w trzeciej odsłonie, ale nie namawiał nikogo do zakładania się. Komisja zaakceptowała tłumaczenia pięściarza.

Jeśli Haye przyznałby się do stawiania na walkę ze swoim udziałem, nie tylko straciłby całą gażę za sobotni występ, ale dodatkowo zostałby ukarany grzywną.

Matka Pacquiao doznała ataku paniki w trakcie walki syna ?

Więcej o: