Boks. Kuziemski: Chcę przejść przez Newę i zdobyć pas

Jeśli 29 października Aleksy Kuziemski (19-1, 4 KO) pokona Dmitrija Suchockiego (15-1, 10 KO), zdobędzie interkontynentalny pas WBO oraz tytuł mistrza Europy wersji EBA w wadze półciężkiej i zbliży się do drugiej w karierze walki o pas mistrza świata.

W grę będą wchodzić dwie możliwości. Pierwszą z nich jest walka o pas organizacji WBA, w rankingu której Polak zajmuje 3. lokatę. Opcję numer dwa stanowić będzie ponowne starcie o pas WBO, gdzie Kuziemski plasuje się na miejscu 9. Nie ulega wątpliwości, że piątkowy pojedynek w "mieście białych nocy" będzie miał wymiar kluczowy, jeśli chodzi o dalszą karierę 33-letniego Polaka.

Do Sankt Petersburga Kuziemski udaje się w środę, na dwa dni przed pojedynkiem. - Nie czuję potrzeby, aby być tam wcześniej. Te dwa dni na pewno wystarczą na dobrą aklimatyzację - zapewnia pięściarz niemieckiej grupy Universum, który do walki przygotowuje się pod okiem byłego mistrza świata, dobrze znanego polskim kibicom Artura Grigoriana. Podczas ostatniej walki (zwycięstwo na punkty nad Igorem Michałkinem w maju) Kuziemski musiał radzić sobie w narożniku bez "Króla Artura", który udał się do Portoryko, aby pomagać innemu bokserowi, Zsoltowi Bedakowi w walce o pas WBO wagi super koguciej. Tym razem Grigoriana przy Polaku nie zabraknie. - Z Arturem trenuje mi się bardzo dobrze. Pracuje ze mną stosunkowo krótko, ale uważam, że częste zmiany szkoleniowców wychodzą zawodnikowi na dobre. Sądzę, że to, nad czym pracujemy przyniesie efekty - zapowiada 33-letni Polak.

Główni bohaterowie piątkowej gali nad Newą zdążyli już się poznać. Kilka tygodni temu wzięli udział w sesji zdjęciowej promującej piątkowy pojedynek. - Suchocki wydaje się być sympatycznym człowiekiem. Jeśli zaś chodzi o cechy bokserskie, to jest niewygodny. Potrafi walczyć z przeciwnikami różnymi stylowo. Prezentuje typową, rosyjską szkołę boksu. Muszę narzucić swój styl walki, będziemy walczyć tak, jak ja będę chciał. Walka na wyjeździe? Dla mnie to nie pierwszyzna. Nie uważam, że stoję na straconej pozycji - twierdzi białostoczanin.

W przypadku piątkowego zwycięstwa Kuziemski niedługo może zmierzyć się ze swoim starym znajomym z Igrzysk Olimpijskich w Atenach Beibutem Szumenowem (10-1, 6 KO), który dzierży obecnie pas WBA w wadze półciężkiej. W rankingu tej federacji Polak plasuje się na wysokim, trzecim miejscu, a do pojedynku o tytuł WBA z pewnością może go przybliżyć zdobycie pasa EBA.

Wygrana sprawi, że Kuziemski zwiększy też swoje szanse na otrzymanie szansy kolejnej walki o tytuł WBO z Juergenem Braehmerem (36-2, 29 KO). Niemieckiemu mistrzowi świata pas próbował zabrać już zarówno Kuziemski, jak i Suchocki. Obu nie udała się ta sztuka i dla obu były jedyne porażki w zawodowej karierze. Polak uległ Braehmerowi w sierpniu 2009 roku, kiedy to w Budapeszcie przegrał przez techniczny nokaut w 11. rundzie. Następnym przeciwnikiem 32-letniego Niemca był Suchocki, który został pokonany na punkty pod koniec ubiegłego roku w Schwerinie.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org ?

Więcej o: