Boks. Albert Sosnowski: Wiem, że jeszcze powalczę o mistrzostwo świata

25 września na gali boksu w Wigan Albert Sosnowski wygrał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie z Anglikiem Paulem Butlinem. Dla popularnego ?Dragona? był to pierwszy pojedynek od czasu majowej porażki z czempionem WBC wagi ciężkiej Witalijem Kliczko. - Jestem teraz oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Europy. Wiem, że jeśli zdobędę ten tytuł, to w następnej walce znów zaboksuję o mistrzostwo świata - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl pięściarz z Warszawy.

- Powróciłeś nokautem po porażce z Witalijem Kliczko. Jesteś zadowolony z tego występu? Pojedynek był bardzo krótki..

Albert Sosnowski: Miałem do tej walki bardzo nerwowe przygotowania, zwłaszcza w ostatniej fazie. Nie czułem się do końca wytrenowany tak, jak bym tego chciał, dlatego podszedłem do tego pojedynku bardziej emocjonalnie. Szukałem konfrontacji, rezygnując nieco z techniki. Pojechałem do Anglii nastawiony na osiem rund, bo do momentu walki ze mną Butlin nie przegrywał przed czasem w pierwszych rundach. Nawet z Dereckiem Chisorą - najbliższym rywalem Władimira Kliczki - przegrał tylko na punkty. Ustaliliśmy przed walką z trenerem Łapinem, że rozpocznę spokojnie, nie będę się nastawiał na nokaut. Stało się jednak tak, że dość szybko go trafiłem, jak się potem okazało przedramieniem, i Butlin był liczony. W tej sytuacji, znając realia sędziowania na Wyspach, ruszyłem szybko do przodu. Zdawałem sobie sprawę, że jeśli zasypię Butlina ciosami, a on nie będzie odpowiadał, to walka zostanie przerwana. Natarłem na niego, on nie chciał boksować, nisko pochylał głowę i sędzia uznał walkę za skończoną. Cieszę się ze zwycięstwa, z tego, że jestem oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Europy. Wiem, że jeśli zdobędę mistrzostwo Europy, to w następnej walce znów zaboksuję o mistrzostwo świata.

- Nie jest to dla ciebie problemem, że boksowałeś tylko dwie minuty? Nie miałeś okazji się sprawdzić.

AS: Jestem doświadczonym zawodnikiem, mam na koncie 50 walk, a będąc w teamie z Fiodorem Łapinem mogę toczyć sparingi na długich dystansach. Walka będzie o mistrzostwo Europy, więc na pewno na sparingach będę miał dobrych rywali. A jeśli chodzi o całą otoczkę walki, dopiero to przerobiłem z Witalijem Kliczko i czuję, że nie muszę mieć wyboksowanych wielu rund w prawdziwej walce, by potem dobrze czuć się w ringu.

- Wiesz już, kto będzie twoim rywalem w walce o pas mistrza Europy?

AS: Jeśli chodzi o tę walkę, to wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Dimitreko prawdopodobnie zwakuje tytuł, niżej notowany w rankingu Helenius walczy teraz o pas Unii Europejskiej. Czekam spokojnie na rozwój wydarzeń. 28-go będzie już wszystko wiadomo [na ten dzień Europejska Unia Boksu wyznaczyła przetarg na walkę mistrzowską - przyp. red.] - wtedy pozostanie już tylko dobrze się przygotować i wywalczyć tytuł.

- Czyli przed walką o mistrzostwo Europy nie wyjdziesz już do ringu? Po prostu czekasz na rywala?

AS: Zdecydowanie tak. Jestem zawodnikiem doświadczonym, obowiązkowym pretendentem do tytułu mistrza Europy, więc czekam spokojnie i nie ma dla mnie znaczenia, czy zawalczę za trzy miesiące czy za pół roku. W międzyczasie będę pracował nad wyeliminowaniem pewnych błędów i mam nadzieję, że ta praca zaprocentuje, bo przede mną naprawdę ciężkie walki.

- Wróciłeś już na salę treningową po walce z Butlinem?

AS: Tak, choć póki co ćwiczę lekko, bo dolega mi mała kontuzja mięśni lędźwiowych. Jednak regularnie przychodzę na treningi i spokojnie, czekając na przetarg na walkę, szlifuję elementy techniki bokserskiej.

Wszystko o boksie - znajdziesz na Ringpolska.pl ?

Więcej o: