Boks. Jackiewicz: Żadnych kisieli, budyniów, batonów

Rafał Jackiewicz walczy w sobotę o tytuł mistrza świata wagi półśredniej. Gdyby wygrał, stałby się czwartym Polakiem z pasem ważnej bokserskiej organizacji (IBF). Relacja na żywo z pojedynku ze Słoweńcem Janem Zaveckiem na Sport.pl od 22:30.

Gala rozpocznie się o godz. 20, Jackiewicz wyjdzie na ring około 22.30. W piątek odbyło się oficjalne ważenie, obaj przeciwnicy zmieścili się w limicie kategorii. Polak ważył 66,6, Słoweniec 66,2 kg.

Radosław Leniarski: Poprzedni pojedynek z Janem Zaveckiem w Katowicach w 2008 r. był bardzo wyrównany, wygrał pan niejednogłośnie. Nauczyła pana czegoś?

Rafał Jackiewicz: - Ja teraz właśnie nie zrobiłem takich błędów, co przed tamtą walką, i dlatego jestem teraz tak dobry. Wiesz, co ja lubię? Lubię batony, ciastka, kisiele, budynie. Jak tylko zszedłem z wagi przed walką, nażarłem się tego jak świnia. Żarłem do pierwszej w nocy i nie mogłem się ruszać. Dlatego ta walka była tak ciężka i w sumie remisowa (Jackiewicz wygrał 2:1 głosami sędziów ze Szwecji i Serbii. Polak przygotowując się do niej schudł o 12 kg, a w dobie między ważeniem, a wejściem do ringu przytył o około 5 kg). Teraz tego nie zrobiłem i dlatego jestem pewien, że się nic z tamtego pojedynku nie powtórzy.

To znaczy co pan zjadł właściwie?

Zupkę jarzynową, po jakimś czasie rybkę, bo bardzo lubię. Łosoś plus makaron. Odczekam teraz cztery godziny i znowu zjem - ryż z warzywami. Wtedy zjadłem to samo, tyle że później mnie poniosło z tymi batonami, kisielami i budyniami.

Po drugie - wtedy trochę zlekceważyłem Zavecka. Właśnie wygrałem w bardzo dobrej walce z Jacksonem Osei Bonsu i myślałem, że Zaveck na pewno nie jest lepszym przeciwnikiem.

Głośno o pana sercu do walki. Sądzi pan, że w boksie może pan wygrać charakterem? Czy w ogóle charakter można kształtować w bójkach przed dyskotekami, jak to było w pana przypadku?

Charakter się ma albo się nie ma. Można ewentualnie go trochę podkręcić. Ja mogę nap...ć każdego, nie mam w sobie strachu. Ale charakter miałem zawsze, serce do walki zawsze, obojętne, czy waląc chamów przed dyskoteką, czy w boksie. Tylko w ringu nie miałem umiejętności. A teraz je już mam.

Sędziego też by pan uderzył w chwili największych emocji? Zdarzało się panu i to. Były mecze piłkarskie w lidze okręgowej, były walki w kick boksie, kiedy sędzia od pana obrywał...

No, nie... Zawsze uważałem, że nikt za darmo ode mnie w twarz nie dostał. Z sędziami ringowymi to zupełnie inna sytuacja. Co sędzia ringowy może mi zrobić, żebym posunął się do czegoś takiego? Nie ta bajka i nie w moim stylu.

W kategorii półśredniej biją się słynne gwiazdy Floyd Mayweather Jr, Manny Pacquiao, Andre Berto... Sądzi pan, że pojedynek z Zaveckiem da panu szansę walki z takimi pięściarzami jak oni?

A na cholerę im walczyć z kimś takim jak Jackiewicz? Nie mam wątpliwości, że nie będą chcieli. Natomiast dzięki temu, że oni są zainteresowani czymś innym, ja mogę walczyć o tytuł mistrza świata.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org ?

Więcej o: