Boks. Haye zdradził szczegóły negocjacji z Kliczko

Zgodnie z zapowiedzią z przed kilku dni, mistrz świata WBA wagi ciężkiej David Haye zdradził dzisiaj dlaczego w najbliższym czasie nie dojdzie do jego pojedynku z czempionem organizacji WBO oraz IBF Władimirem Kliczko. Powodem, dla którego Anglik odmówił wyjścia do ringu z Ukraińcem jest niesatysfakcjonujący go podział pieniędzy zaproponowany przez młodszego z braci Kliczko.

- Od początku mówiłem, że chcę podziału pieniędzy w stosunku 50 na 50. Zaznaczałem, że to jest główny warunek. Muszę dostać 50% z maksymalnie możliwie wielkich pieniędzy jakie możemy zarobić na tej walce. To się okazało niemożliwe, ponieważ Kliczko jest związany kontraktem z RTL i pomimo, że w Niemczech były stacje telewizyjne, które chciały zapłacić więcej, to jego wiązała umowa. Wtedy ten warunek został wykluczony - opowiada "Hayemaker".

 

- Uznałem, że skoro on jest popularny w Niemczech, a ja radzę sobie dobrze w Anglii to zróbmy tak: on bierze 100% pieniędzy od telewizji niemieckiej, a ja biorę 100% pieniędzy od angielskiej telewizji, która zaoferują za prawa do tej walki najlepsze pieniądze. Władimir powiedział, że na pewno się na to nie zgodzi i dalej nie mieliśmy o czym rozmawiać. To nie ja nie chciałem tej walki. Ja nie unikam rywali, walczyłem z Nikołajem Wałujewem, z którym żaden Kliczko nie chciał nigdy się zmierzyć. Być może oni chcą tylko pojedynków z mniejszymi od siebie rywalami. Nie wiem co nimi kieruję, ale ja idę dalej z moją karierą. Wkrótce ogłoszę swojego kolejnego rywala i możecie być pewni, że zobaczycie kolejny nokaut w moim wykonaniu - zdradził Anglik.

Nieoficjalnie mówi się, że następnym przeciwnikiem Davida Haye'a będzie jego rodak, złoty medalista olimpijski z Sydney Audley Harrison. Do pojedynku ma dojść 13 listopada w Londynie.

Więcej informacji o boksie znajdziesz na www.ringpolska.pl ?

Więcej o: