Boks. Jak Grant faulował Adamka

Przeciwnik Adamka kilka razy został upomniany przez arbitra ringowego Lindseya Page'a (sędziował również walkę Adamka z Jasonem Estradą) za nieprzepisowe zachowanie - zwłaszcza z używanie łokcia, uderzenia w tył głowy i kontynuowanie walki po gongu w 6. rundzie. Sędzia nie zdecydował się na odebranie punktu Grantowi.

Walka Adamek - Grant na zczuba.tv

Polak powiedział, że rozcięcie nad okiem powstało właśnie z powodu uderzenia łokciem. - Nie. Widziałem, że na pewno kontuzja nie powstała po uderzeniu łokciem. Zwracałem uwagę na zbyt niskie uderzenia i uderzenia w tył głowy. Narzekali na siebie nawzajem - powiedział "Gazecie" sędzia Page.

Adamek powiedział, że przed walką kazał trenerowi Rogerowi Bloodworthowi ostrzec sędziego, że Grant często używa łokcia w nieprzepisowy sposób. W 6. rundzie Grant pokazał sędziemu, że Adamek uderzył go w tył głowy. W tej samej rundzie Amerykanin atakował Polaka już po gongu.

Tomasz Adamek pokonał Michaela Granta  ?

Więcej o: