Boks. Froch: Zmuszę Abrahama do opuszczenia rąk

Były mistrz WBC w kategorii super średniej, Carl Froch (26-1, 20 KO), zdecydował się na zdradzenie taktyki, którą zamierza zastosować w walce z Arthurem Abrahamem (31-1, 25 KO). Najsilniejsi fizycznie uczestnicy Super Six, jesienią staną oko w oko i najprawdopodobniej tylko jeden z nich zdoła zakwalifikować się do najlepszej czwórki turnieju.

- Walką z Abrahamam udowodnię wszystkim, że nie należało mnie skreślać i wciąż jestem poważnym kandydatem do zwycięstwa w turnieju Super Six. On jest niezwykle silny i ma doskonałą, szczelną gardę. Jest slow starterem lub oszczędza energię, by nie zabrakło mu jej w końcówce walki. Właśnie dlatego ma w bilansie tyle zwycięstw przez nokaut. Ja jestem jednak zbyt sprytny i wiem jak wyeliminować jego atuty i zamienić je w wady. Obiję mu korpus i zmuszę do opuszczenia gardy. Abraham nie ma siły, by walczyć przez dwanaście rund w tym samym tempie. To będzie jedna z najlepszych walk w tym turnieju - zapewnia "Kobra".

Do pojedynku dojdzie we wrześniu, brane są pod uwagę daty 11. i 18. września. Natomiast na 25. września planowane są pozostałe pojedynki 3. i ostatniej kolejki. Wtedy też odbędą się równocześnie dwie walki kończące pierwszy etap turnieju "Super Six". Mikkel Kessler (43-2, 32 KO) skrzyżuje rękawice z jedynym bokserem bez punktu w klasyfikacji generalnej, Allanem Greenem (29-2, 20 KO), który zastąpił Jermaina Taylora. Tego dnia ostatnie walki w fazie grupowej stoczą również dwaj Amerykanie - Andre Ward (22-0, 13 KO) oraz Andre Dirrell (19-1, 13 KO). Ten pierwszy prowadzi póki co z czterema punktami na koncie, natomiast akcje Dirrella po minimalnej porażce z Frochem i robiącym wrażenie zwycięstwie nad Abrahamem stoją bardzo mocno i na ten właśnie pojedynek kibice czekają chyba teraz najbardziej.

Więcej o boksie znajdziesz na Bokser.org ?

Więcej o: