Boks. Holyfield mierzy w Haye'a

Wczoraj odbyła się ostatnia konferencja prasowa promująca zaplanowaną na sobotę potyczkę Evandera Holyfielda (42-10-2, 27 KO) z aktualnym mistrzem federacji WBF, Fransem Bothą (47-4-3, 28 KO). Obaj pięściarze nie zmienili tonu swoich wypowiedzi i nadal odnoszą się do siebie z ogromnym szacunkiem. Wierzą również, że ewentualne zwycięstwo przybliży ich do upragnionych pojedynków - Holyfielda z Davidem Haye, a Bothę z Vitalim Kliczko.

- Jestem dumny mogąc walczyć z taką legendą jak Evander Holyfield, który przecież mierzył się i wygrywał z najlepszymi bokserami świata. Powinniśmy zawalczyć dziesięć lat temu, ale z pewnych powodów po prostu do tego nie doszło. Teraz jednak zrobię wszystko co w mojej mocy by wysłać go na emeryturę - zakończył konferencję Botha.

"Święty" nie zamierza jednak odchodzić na emeryturę bez kolejnej szansy na zdobycie pasa. Czterokrotny mistrz świata wagi ciężkiej ma obecnie na celowniku czempiona WBA - Davida Haye (24-1, 22 KO). Podczas wspomnianej konferencji "The Real Deal" odniósł się do zeszłotygodniowego zwycięstwa Anglika nad swym dawnym rywalem - Johnem Ruizem (44-9-1, 30 KO).

- To nie był Ruiz, z którym walczyłem. Nie przytrzymywał i starał się, by pojedynek był ekscytujący. Walcząc w ten sposób nie mógł wygrać - powiedział 47-letni Holy. - David Haye ma pas, a ja chcę pasów. Mógłbym się z nim zmierzyć teraz.

Najświeższe informacje bokserskie - na Bokser.org ?

Więcej o: