Boks. Estrada wściekły na decyzję sędziów: Zostałem oszukany!

- Zostałem okradziony ze zwycięstwa, dlatego jestem wściekły - grzmiał po walce z Tomaszem Adamkiem Jason Estrada. Z o wiele większym szacunkiem do rywala wypowiadał się natomiast polski bokser: - Estrada był dzisiaj świetny. To była jego najlepsza walka w karierze. Nie rozumiem pretensji Jasona. Według mnie wygrałem zasłużenie. O cztery, pięć punktów - odparł Adamek.

Zobacz walkę Adamka z Estradą na Z Czuba.tv ?

- Jeżeli każdy z obecnych podczas walki potrafi być obiektywny i szczery względem samego siebie, powie, że zostałem okradziony ze zwycięstwa. Oddałem Adamkowi najwyżej trzy z dwunastu rund. Uważam, że decyzja arbitrów jest niesłuszna. Równie dobrze mogliby przystawić mi pistolet do skroni - powiedział po walce z Tomaszem Adamkiem Jason Estrada.

Amerykanin czuje oszukany werdyktem sędziów. Estrada uważa, że to on kontrolował przebieg całej walki, od początku do końca uważał się za zwycięzcę. Po gongu obwieszczającym koniec kolejnych rund wznosił prawą rękę w geście triumfu. Sędziowie mieli jednak inne zdanie.

- Jestem wściekły. Nigdy tak ciężko nie trenowałem. Jestem w życiowej formie, lepszej niż kiedykolwiek. Ludzie mówią, że nie wytrzymałem kondycyjnie tej walki, że w pewnym momencie zabrakło mi paliwa, ale to nieprawda.

W o wiele lepszym nastroju pozostał zwycięzca walki. Adamek nie omieszkał podkreślić klasy swojego rywala. "Góral" stwierdził, że Estrada był dla niego szalenie ciężkim przeciwnikiem.

Nigdy nie widziałem tak dobrze walczącego Estrady. Zaprezentował się o 50 procent lepiej niż w poprzednich trzech najlepszych występach w kategorii ciężkiej, w tym z Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem. Szybki, dobrze broniący i z bardzo twardą głową. Bardzo ciężko było precyzyjnie ulokować cios, właśnie z powodu jego defensywy - chwalił Adamek.

Polski pięściarz odniósł się również do kwestii jego wagi. Uznał, że obecnie jest on w najlepszej formie fizycznej. - Prawdopodobnie to idealna waga dla mnie. W trakcie walki może byłem mniej agresywny niż w poprzednich pojedynkach, ale realizowałem taktykę trenera Andrzeja Gmitruka.

Kolejnym rywalem Tomasza Adamka będzie Chris Arreola. Zwycięstwo w tej walce da naszemu pięściarzowi przepustkę do starcia z jednym posiadaczy mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej.

Więcej o: