Walka roku o pas mistrza świata wagi ciężkiej! "Krew lała mu się po twarzy"

"To była najlepsza walka roku", "Jedna z najbardziej zaciętych walk wagi ciężkiej w Wielkiej Brytanii" - to tylko niektóre komentarze po niesamowitej walce: Daniel Dubois - Fabio Wardley o pas mistrza świata wagi ciężkiej.
Fot. Andrew Couldridge / Action Images via Reuters

W sobotę wieczorem 9 maja odbył się wielki wieczór bokserski na hali widowiskowo-sportowej Co-op Live w Manchesterze w Anglii. Głównym wydarzeniem gali było hitowe starcie w wadze ciężkiej pomiędzy brytyjskim zawodnikiem Fabio Wardley'em (dotychczasowy bilans: 20 zwycięstw, remis i porażka, 19 wygranych przez KO) i byłym mistrzem świata IBF - Danielem Duboisem (23 wygrane i 3 porażki, 22 KO). 

Zobacz wideo Prezydent dostał bokserski prezent

Niesamowita walka Wardley - Dubois

- Co będzie, jeśli on mnie czysto trafi? Na pewno nie będzie to koniec walki. I to jest główna różnica między nami - mówił Wardley przed walką. Sobotnie starcie stało na świetnym poziomie. Lepiej zaczął je właśnie Wardley, który powalił rywala na deski po zaledwie 10 sekundach, a potem, znów w trzeciej rundzie. Dubois był w dużych opałach, ale potrafił się podnieść. 

"Krwawa rzeź, to była walka roku!" - pisze "Sport.ua". "Walka cały czas była emocjonująca. Pod koniec siódmej rundy bokserzy stworzyli niesamowite widowisko, wdając się w wymianę ciosów na środku ringu, którą przerwał gong. W kolejnych rundach bokserzy kontynuowali niesamowitą wymianę ciosów, a lekarze zezwolili Fabio walczyć mimo oszpeconej twarzy i fatalnie wyglądającego oka, które oglądał lekarz" - czytamy. 

Sędzia przerwał walkę dopiero w jedenastej rundzie i ogłoszono zwycięstwo Duboisa. Został on nowym mistrzem świata WBO. 

"Wardley został cały zakrwawiony po tym, jak okrutna wojna z Duboisem przerodziła się w kompletny chaos" - dodaje brytyjski "The Sun". "Wardley doznał makabrycznych obrażeń oka i nosa, a krew lała mu się po twarzy podczas naprawdę niesamowitego pojedynku o tytuł wagi ciężkiej. Walka ta okazała się jedną z najbardziej zaciętych walk wagi ciężkiej w Wielkiej Brytanii" - dodaje dziennikarz Jo Aujla. 

- Wiem, że mam wielkie serce. Jestem w ringu wojownikiem. Musiałem się dziś odbić i wrócić z większą siłą. Czuję się wspaniale. Dziękuję Fabio za wspaniałą walkę i teraz idziemy dalej. Wykorzystałem dziś wszystkie swoje umiejętności. To była wspaniała walka, wspaniała bitwa. Znów jestem numerem jeden - przyznał po walce Dubois. 

Zobacz także: Ledwie 19 sekund do końca i nagle sędzia przerywa. Dramat Polaka w UFC

Być może teraz rywalem Duboisa będzie Ołeksandr Usyk, który zapowiedział, że po swojej walce z Holendrem Rico Verhoevenem chce zmierzyć się ze zwycięzcą starcia: Dubois-Wardley.

Usyk z Duboisem ostatni raz walczyli w lipcu ubiegłego roku podczas gali bokserskiej w Londynie. Wtedy Ukrainiec zdobył tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji IBF, ponownie rywala przez nokaut w piątej rundzie. 

Więcej o: