ESPN ogłasza: oto najlepszy pięściarz świata. Wcale nie Usyk

Czy Ołeksandr Usyk (24-0) jest najlepszym pięściarzem na świecie bez podziału na kategorie wagowe? Według telewizji ESPN już nie. Ukraiński zawodnik, którego niedługo czeka obrona tytułu mistrzowskiego wagi ciężkiej z Rico Verhoevenem, spadł w najnowszej aktualizacji rankingu Amerykanów. Kto go wyprzedził i na jakiej podstawie?
BOXING-HEAVYWEIGHT-USYK-VERHOEVEN/
Matthew Childs/Action Images via Reuters

Ołeksandr Usyk szykuje się obecnie do powrotu do akcji. Już 23 maja na gali w egipskiej Gizie pośród tamtejszych piramid zmierzy się o pas mistrza świata WBC z Rico Verhoevenem. Zorganizowanie tej walki miało wielu krytyków, bo choć Holender to niekwestionowana legenda, to sukcesy święcił w kickboxingu, a nie w boksie. Usyk jednak dał się przekonać do takiego pojedynku i zmierzy się z Verohoevenem, zaś w międzyczasie powinien wyklarować się następny przeciwnik dla niego (oczywiście o ile nie przegra sensacyjnie z Holendrem). 

Zobacz wideo Prezes Wieczystej przejmie Wisłę Kraków? Żelazny: Kibice mogą się czuć oszukani

Usyk czeka na kolejną walkę. Tymczasem stracił pierwsze miejsce

Ukrainiec ma wciąż trzy pasy mistrzowskie wagi ciężkiej (tytuł WBO zwakował, jako że nie chciał walczyć z obowiązkowym pretendentem Fabio Wardleyem), ale czymś czego już nie ma, jest pierwsze miejsce na liście najlepszych pięściarzy wg. ESPN. Mowa o rankingu bez podziału na kategorie wagowe. Usyk długo siedział na fotelu lidera, ale niedawno musiał z niego zejść i ustąpić miejsca Naoyi Inoue (33-0). Japończyk to niekwestionowany mistrz kategorii super koguciej. 

On wyprzedził Usyka w oczach Amerykanów

Niezwyciężony jak dotąd Inoue zmierzył się 2 maja 2026 roku w Tokio ze swym rodakiem Junto Nakatanim, stawiając na szali wszystkie swoje pasy (WBA, WBC, WBO, IBF). Wygrał pewnie na punkty i właśnie to przekonało ESPN do umieszczenia go nad Usykiem. - Inoue został numerem jeden po pokonaniu swego rodaka Nakataniego w największej walce w dziejach japońskiego boksu. Wytrzymał napór rywala w końcówce i skontrolował walkę w rundach mistrzowskich, broniąc statusu niekwestionowanego mistrza - tłumaczy zmianę ESPN. 

Co do Usyka, Amerykanie podkreślili, że spadek na 2. miejsce nie jest w gruncie rzeczy jego winą. - Ten spadek nie ma z nim zasadniczo wiele wspólnego. To sprawa tego, co Inoue zrobił z Nakatanim. Wyczyścił dywizję ciężką i teraz czeka na starcie z legendą kickboxingu Rico Verhoevenem. Wygrał wszystko, co było do wygrania zarówno w wadze ciężkiej, jak i junior ciężkiej. Po walce z Verhoevenem 39-latek chce stoczyć już tylko dwie walki - czytamy. Podium rankingu uzupełnia aktualny mistrz WBA, WBO i WBC w wadze super muszej Amerykanin Jesse Rodriguez. 

Więcej o: