Ołeksandr Usyk niedługo powróci do ringu, ukraiński mistrz w maju zmierzy się w Egipcie z Rico Verhoevenem. Pięściarz ma stoczyć jeszcze trzy pojedynki przed zakończeniem kariery, do tematu zbliżającej się, choć nieprędko, bokserskiej emerytury powrócił w rozmowie z "Daily Mail".
Usyk zdradził, że jego plany ws. zakończenia kariery są niezmienne. Ukraiński pięściarz wciąż nie jest jednak w stanie określić, czy w jednym z ostatnich pojedynków zmierzy się z Tysonem Furym. W ten sposób domknąłby bokserską trylogię z tym przeciwnikiem.
- Mój plan się nie zmienił. Jest taki sam, jak był. Mam zaplanowane trzy walki, wiem, czego chcę, i jeśli Fury będzie mógł w nich uczestniczyć, to będzie dobrze, ale teraz jest to trochę bardziej skomplikowanie - powiedział Usyk w rozmowie z "Daily Mail", cytowany przez portal obozrevatel.com.
Wspomniane komplikacje wynikają z tego, że Fury ma skrzyżować rękawice z Anthonym Joshuą. - Rozumiem, że Tyson jeszcze nie podpisał kontraktu z Joshuą, ale jeśli podpiszą kontrakt, wycofam się i powiem: "Okej, kontynuujcie". Bo chcę, żeby Joshua pokonał Tysona - oznajmił Ukrainiec.
- Myślę, że teraz AJ musi się odpowiednio przygotować do wielkiej walki, bo po (wypadku samochodowym, w którym zginęli jego przyjaciele oraz dłuższej pauzie - red.) normalne jest, że będzie walczył po przerwie (przed starciem z Furym - red.) - ocenił 39-latek. - Tyson stoczył już walkę po przerwie (wygrał z Arslanbekiem Makhmudovem, - red.), i sprawiedliwe jest, żeby Anthony też ją stoczył. To normalne, że Tyson tak się zachowuje (prowokacyjnie - red.). Ale AJ musi być skupiony i zorganizowany przed walką - dodał.
Zobacz też: Jest nowy mistrz UFC! Nokaut w niecałe 4 minuty
Usyk w przeszłości dwukrotnie wygrywał z Furym - w maju 2024 roku niejednogłośną decyzją sędziów (115-112, 114-113 i 113-114), a w grudniu na kartach trzech sędziów (116-112, 116-112, 116-112). "Król Cyganów" po drugiej porażce z Ukraińcem zdecydował się zakończyć karierę, powrócił jednak na ring w tym roku, dodatkowo według informacji portalu OBOZ.UA, Fury miał rzucić swojemu wielkiemu rywalowi wyzwanie na trzecie i zarazem ostateczne starcie.