John Murray w latach 2003-2014 był zawodowym bokserem. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku mógł się pochwalić sukcesami. Był mistrzem Anglii w wadze lekkiej, a także mistrzem Wielkiej Brytanii w wadze lekkiej. W latach 2010-2011 był mistrzem Europy. Jednym z ważniejszych momentów jego kariery był 2007 rok, gdy pojawił się na gali poprzedzającej walkę o tytuł mistrza świata Oscara De La Hoyi i Floyda Mayweathera w Las Vegas. Od tego czasu minęło już jednak wiele lat. Dziś Murray ma problemy.
"Były mistrz boksu trafił do więzienia po tym, jak zaatakował swoją byłą partnerkę i uderzył inną kobietę podczas kłótni o parkowanie. 41-letni John Murray, pochodzący z Levenshulme, cieszył się udaną karierą w tym sporcie, zanim w 2014 roku z powodu kontuzji musiał zakończyć karierę" - poinformował Manchester EveningNews.
Według informacji wspomnianego źródła są koronny przy Mnshull Street dowiedział się, że Murray pracował jako dostawca i pewnego razu zaatakował kobietę, blokując jej drogę. Uderzył kobietę w twarz, a odjeżdżając uderzył samochód byłej partnerki. W samochodzie przyglądała się temu dwójka dzieci.
Była partnerka przyznała potem przed sądem, że zdarzenie zmieniła ją tak bardzo, że teraz boi się wychodzić sama z domu. Co więcej zdradziła, że opisana sytuacja nie była jedynym przemocowym zdarzeniem.
"Wybiegła z pokoju, a on poszedł za nią do sypialni. Podszedł do niej i dusił ją, trzymając obiema rękami za szyję. Trzymał ją przez 45 sekund Kobieta krzyczała na niego, błagając, żeby ją puścił. Murray złapał ją za włosy i uderzył kilka razy w głowę. Zbiegła na dół, a za nią Murray. Następnie rzucił ją na sofę i wskoczył na nią, po czym ugryzł ją w pierś" - czytamy we wstrząsającej relacji "The Mirror".
Co spotkało byłego pięściarza? Murray przyznał się do winy i został skazany na trzy lata więzienia i otrzymał siedmioletni zakaz kontaktowania się z byłą partnerką na podstawie nakazu sądowego.