Polski Związek Bokserski poinformował, że Grzegorz Proksa nie będzie już trenerem męskiej reprezentacji. Jego miejsce zajmie Tomasz Dylak - autor sukcesów reprezentacji żeńskiej. Szkoleniowiec m.in. Julii Szeremety łączyć będzie funkcję trenera głównego obu kadr, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
Sukcesy Tomasza Dylaka osiągnięte z kobiecą kadrą są nie do podważenia. Julia Szeremeta w 2024 roku zdobyła srebrny medal olimpijski. Zeszły sezon przyniósł kolejne sukcesy. Liczne medale zdobyte w imprezach z cyklu Pucharu Świata, złoto Agaty Kaczmarskiej i srebra Szeremety oraz Anety Rygielskiej na mistrzostwach świata, a także siedem medali (w tym cztery złote) na młodzieżowych mistrzostwach Europy są dowodem na świetną pracę Dylaka.
W taki sposób zmianę komentuje prezes Polskiego Związku Bokserskiego, Grzegorz Nowaczek: "Nowy model szkoleniowy zakłada, że Tomasz Dylak będzie nadzorował zarówno kadrę seniorek, jak i seniorów, a także koordynował proces szkolenia we wszystkich grupach wiekowych. W kadrze żeńskiej system ten funkcjonuje od kilku lat i przyniósł wymierne efekty sportowe, w tym stabilną pozycję Polek w europejskiej i światowej czołówce" - czytamy na stronie PZB.
Zobacz też: Zwolińska atakuje rodaków. "Polacy są bardzo negatywni, lubią krytykować"
Prezes podziękował również za pracę dotychczasowemu selekcjonerowi. Nowaczek podkreślił również, że zmiana na stanowisku szkoleniowca nie jest związana z oceną pracy trenera. "Chciałbym bardzo serdecznie podziękować Grzegorzowi Proksie za jego ciężką pracę i pełne zaangażowanie. To bardzo dobry szkoleniowiec, który wniósł istotny wkład w funkcjonowanie kadry narodowej seniorów. Nasza decyzja wynika wyłącznie z nowej wizji rozwoju polskiego boksu" - stwierdził.
Nowy trener męskiej reprezentacji rwie się do pracy - To jest ogromne wyzwanie. Uwielbiam wyzwania, życie poza komfortem i walkę o coś niemożliwego, bo dla mnie to jest trochę taka walka. Dla większości społeczeństwa bokserskiego może być niemożliwe połączenie dwóch kadr, koordynowanie i mężczyzn, i kobiet. Nie ukrywam, że jestem podniecony tym wyzwaniem - powiedział Dylak w materiale opublikowanym w mediach społecznościowych Polskiego Związku Bokserskiego.
Sukcesy podopiecznych Tomasza Dylaka nie zostały niezauważone przez kapitułę Plebiscytu Przeglądu Sportowego, która wręczyła selekcjonerowi bokserskiej reprezentacji tytuł "Trenera Roku". Z tym werdyktem nie zgodził się Zbigniew Boniek. - Trenerem Roku w Polsce został facet i trener, który w poważnym sporcie, na poważnym poziomie nic specjalnie nie osiągnął. Oczywiście były młodzieżowe mistrzostwa (Europy - red.), ale mówimy o młodzieżowych historiach - stwierdził.