Damian Knyba w najbliższą sobotę 10 stycznia stoczy najważniejszą walkę w dotychczasowej karierze. W starciu z Agitem Kabayelem stawką będzie pas WBC Interim w wadze ciężkiej. Gala odbędzie się w niemieckim Oberhausen, a więc w ojczyźnie faworyzowanego rywala. Kabayelowi pomagać będą nie tylko ściany... Organizatorzy imprezy zadbali bowiem, by w hali pojawiło się jak na najmniej Polaków.
Temat jako pierwszy podniósł dziennikarz portalu ringpolska.pl Michał Koper. Na portalu X ujawnił, że wydali oni skandaliczną decyzję. - Organizatorzy sobotniej walki o pas WBC Interim wagi ciężkiej pomiędzy Damianem Knybą i Agitem Kabayelem odrzucili wszystkie (z tego co wiem) podania o akredytację dziennikarzy z Polski. Dostaliśmy jedynie informację, że jeśli jesteśmy zainteresowani, to możemy sobie uczestniczyć w imprezach promujących galę podczas Fight Week. Przedziwna sytuacja, bo wygląda to na jakiś automat. W przeszłości zdarzały się odmowy dla pojedynczych redakcji, ale tu chyba poszło hurtem wg po prostu klucza "polskiego" - alarmował.
Jak się okazuje, problem tyczy się nie tylko dziennikarzy. Gospodarze postanowili także utrudnić wejście zwykłym polskim kibicom. - Czekam na lekcję pokory dla Niemców, bo za bardzo cwaniakują i są za bardzo pewni siebie. Nie wpuszczają na walkę żadnych polskich mediów, a podobny numer zrobili z biletami, od razu mając zarezerwowane praktycznie wszystkie dla swoich. Przez to dużo Polaków nie mogło kupić wejściówek - wyznał w rozmowie z Interią doradca Knyby, Eryk Rachwał.
Ten sam portal poinformował, że sprawa wspomnianych akredytacji zrobiła się dość głośna. Dlatego też organizatorzy zaczęli się tłumaczyć, że dla dziennikarzy przewidzieli zaledwie 20 miejsc i dla Polaków już ich nie starczyło. Wieści na ten temat dotarły także do samego Knyby. - Ta cała sytuacja bardzo nas wszystkich podrażniła, na czele z Damianem. Tym bardziej jesteśmy głodni tego, by sprawić w Niemczech sensację. W zasadzie zaczął pisać się dla nas najlepszy scenariusz, dodający ekstra motywacji - stwierdził Rachwał.
Zarówno Knyba, jak i Kabayel dotychczas pozostają niepokonani na zawodowych ringach. Polak wygrał 17 walk, a Niemiec - 26. Zwycięzca zgarnie nie tylko mistrzowski pas, ale też zagwarantuje sobie status obowiązkowego pretendenta dla bezdyskusyjnego króla wagi ciężkiej Ołeksandra Usyka.