Nawrocki odmówił mu spotkania. Oto co zrobi dla Ukrainy

Ołeksandr Usyk zamierza za kilka miesięcy powrócić na ring. Rywalem ukraińskiego mistrza wagi ciężkiej ma być Deontay Wilder. Wybitnego boksera zapytano, czy zamierza być w przyszłości prezydentem swojego kraju. Ten nawet się nie zastanawiał. "Polityka mnie nie interesuje" - stwierdził. Niedawno miało dojść do jego spotkania z Karolem Nawrockim, ale polski prezydent zrezygnował.
Karol Nawrocki
Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Ołeksandr Usyk (24-0, 15 KO) w ostatnich latach zdominował rywalizację w wadze ciężkiej. Ukrainiec został niekwestionowanym mistrzem świata. Jest prawdziwą zmorą Anglików, bo dwukrotnie pokonywał takich pięściarzy jak: Anthony Joshua, Tyson Fury i Daniel Dubois. Usyk szuka nowych wyzwań i wybrał najbliższego rywala. Pod koniec kwietnia lub na początku maja ma stoczyć pojedynek w Stanach Zjednoczonych z Deontayem Wilderem. Amerykanin najlepsze lata ma za sobą, ale to duże nazwisko królewskiej dywizji wagowej i Ukrainiec chce z nim zawalczyć.

Zobacz wideo Szybkie strzały z Krzysztofem Głowackim

Co z polityką u Usyka? "Będę pracować dla kraju"

Usyk zdaje sobie sprawę z faktu, że zbliża się do końca kariery. Przed nim ostatnie walki. Nierzadko w wywiadach jest pytany o to, jaki ma plan na siebie po zejściu z ringu. Już teraz 38-latek sporo inwestuje. 

Na Instagramie na profilu Boxingarabia został natomiast zapytany o to, czy zamierza w przyszłości ubiegać się o urząd prezydenta Ukrainy. Choćby Witalij Kliczko, były mistrz świata wagi ciężkiej, pokazał, że można daleko zajść w polityce - od 2014 roku jest merem Kijowa.

- Nie, polityka mnie nie interesuje. Będę pracować dla kraju tak jak zawsze. Ale nie jako polityk, a jako sportowiec i człowiek - uciął temat Usyk.

W październiku ubiegłego roku Usyk miał spotkać się z Karolem Nawrockim. Prezydent RP - po konsultacjach ze swoim najbliższym otoczeniem - postanowił to odwołać.

Powodem były kwestie polityczne. Usyk wsparł niedawno odbudowę muzeum Romana Szuchewycza we Lwowie. A Szuchewycz to postać odpowiedzialna za zbrodnie na Polakach na Wołyniu podczas II wojny światowej. Nawrocki stwierdził zatem, że nie może sobie pozwolić na spotkanie z wybitnym bokserem.

W taki sposób Usyk się motywuje. "Moje drugie ja"

Co ciekawe, pięściarz przyznał w rozmowie Boxingarabia, że chciałby w przyszłości nagrać płytę rapową ze Snoop Doggiem. Nie wyklucza również gry w filmach i w meczach piłkarskich.

Sporo osób zastanawia, co jest kluczem do sukcesu ukraińskiego mistrza. Ten w przeszłości był geniuszem w wadze junior ciężkiej, a po przejściu do królewskiej dywizji także pokazuje klasę. 

- Rozmawiam sam ze sobą. Jest moje drugie ja - nie Aleksander, ale Sasza. To mój brat, ale nie jest przyjacielski. Nie jest kimś, kto mnie wspiera. Przychodzi i mówi: "Wynoś się stąd, jesteś słaby". A ja odpowiadam: "Nie, zostanę tutaj". Te rozmowy pomagają mi wygrywać - podkreślił Usyk, cytowany przez serwis sport.ua. 

Więcej o: