Kibiców bokserskich zawsze ciekawią rozmowy porównujące pięściarzy różnych kategorii wagowych. Z reguły zawodnicy występujący w najcięższych wagach mają znaczącą przewagę fizyczną nad mniejszymi przeciwnikami - ale co, jeżeli zniwelować różnice wynikające z anatomii i skupić się na czystych umiejętnościach? Wtedy powstaje ranking "pound for pound", hipotetycznie porównujący bokserów z innych bajek.
W najnowszym wydaniu magazynu The Ring zaprezentowano ranking najlepszych bokserów XXI wieku bez podziału na kategorie wagowe. Zestawienie zdominowane jest przez pięściarzy amerykańskich, którzy zajęli aż cztery miejsca w pierwszej dziesiątce. Jedynym innym krajem, który w ścisłej czołówce reprezentowany jest przez więcej niż jednego boksera, jest Ukraina.
Co nie dziwi, w rankingu zwyciężył Floyd Mayweather Jr. Amerykanin zakończył karierę po 50 zwycięskich walkach, w swoim ostatnim pojedynku pokonując przez nokaut Conora McGregora. Tuż za nim uplasował się Manny Pacquiao. Filipińczyk będąc czynnym zawodnikiem zaangażował się w politykę - był wybrany do Izby Reprezentantów oraz Senatu, ale kampania prezydencka zakończyła się porażką.
Trzecie miejsce zajął Terence Crawford - drugi Amerykanin w zestawieniu. Podobnie jak Mayweather, on również jest niepokonany. Redaktorzy magazynu Ring tuż za podium umieścili obecnego mistrza wagi ciężkiej trzech federacji, Ołeksandra Usyka. Ukrainiec jest niepokonany w 24 walkach, ale wciąż niewiele wiadomo o jego dalszych planach.
Kolejne miejsca zajęli Japończyk Naoya Inoue, Roman Goznalez z Nikaragui, kolejny Amerykanin - Bernard Hopkins, drugi Ukrainiec - Wasyl Łomaczenko, czwarty bokser z USA - Andre Ward, a czołową dziesiątkę zamknął meksykanin Saul Alvarez. Spośród dobrze znanych nazwisk w ścisłej czołówce zabrakło między innymi Oscara de la Hoyi, Tysona Fury'ego czy braci Kliczków.
Podobny ranking kilka miesięcy temu stworzyła telewizja ESPN. Na dwóch pierwszych miejscach w takiej samej kolejności znaleźli się Mayweather oraz Pacquiao, ale na najniższym stopniu podium umieszczono Hopkinsa. Czwarte miejsce zajął Usyk, a piąte - Alvarez. Jedynym bokserem, który znalazł się w czołowej dziesiątce tego rankingu, ale nie został doceniony przez The Ring, jest Juan Manuel Marquez z Meksyku (56-7-1, 40 KO).