Julia Szeremeta po igrzyskach olimpijskich w Paryżu zdobyła srebrny medal (w kategorii do 57 kg), co było punktem zwrotnym w jej karierze, jak i w całym życiu. Otworzyło się przed nią wiele możliwości, w tym przebywania z wielkimi gwiazdami sportu.
Niedawno 21-latka gościła na wyjątkowym wydarzeniu. Otóż złote i srebrne medalistki z Paryża (poza Szeremetą w tej grupie są: Aleksandra Mirosław, Klaudia Zwolińska i Daria Pikulik) w ramach nagrody otrzymają od jednego ze sponsorów PKOl-u mieszkania. Zostaną one wybudowane na specjalnym osiedlu.
- Bardzo fajnie to wygląda. To będzie przypominało wioskę olimpijską, zostanie podzielone na cztery części - Paryż, Mediolan, Los Angeles i duża strefa sportu z kortami czy boiskami. Widzieliśmy prezentację, robi duże wrażenie - wyjaśniła pięściarka w rozmowie z Plejadą. - Posiadaczką mieszkania będę dopiero za dwa lata - dodała.
Szeremeta, która po raz kolejny znalazła się w blasku fleszy, nie ukrywała, że po igrzyskach przeżywała "intensywny czas". - Cały czas dużo się dzieje wokół mnie. Moje życie zmieniło się o 180 stopni, wcześniej było spokojniej. Ale jakoś mocno mi to nie przeszkadza - przyznała.
Dzięki temu zawodniczka miała okazję poznać wiele osób. Zapytano ją o to, czy z którąś bardzo chciała się spotkać lub też, czy ktoś zrobił na niej wielkie wrażenie. - Zaskoczyłaś mnie. Trudno mi powiedzieć - odpowiedziała dziennikarce Szeremeta. Zasugerowano jej Roberta Lewandowskiego, który pojawił się na prezentacji osiedla.
Wtedy 21-latka zaskoczyła. - Może być... Robercik. Był na wydarzeniu, bo jest inwestorem - odparła, niespodziewanie używając zdrobniałego imienia piłkarza. Czy dlatego, że zdążyła się z nim bliżej poznać? Na pytanie o to, co powiedział jej Lewandowski, pięściarka odpowiedziała wymijająco. - Słodka tajemnica - odparła z uśmiechem.
Nie wiemy więc, o czym rozmawiało dwoje sportowców. Choć raczej nie mieli na to bardzo dużo czasu ze względu na inne obowiązki. Lewandowski prosto z wydarzenia przyjechał na zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski (wystąpił w meczach z Portugalią i Chorwacją). - Na komunię przyjechałeś - żartobliwie pytali koledzy z kadry, gdy zobaczyli napastnika w garniturze.
Natomiast Szeremeta w niedalekiej perspektywie miała wylot do Sofii na mistrzostwa Europy do lat 22 (sama nie startuje, ale pomaga koleżankom z kadry w przygotowaniach). Wracała też do treningów, była nawet na obozie w Zakopanem. - O dziwo bardzo dobrze weszłam w treningi, czuję się na nich bardzo dobrze. Widać szybkość, trener też jest zadowolony - mówiła w rozmowie ze Sport.pl.